Pierwsze wrażenie na temat nowego zbioru – dobre

Pasvalio darbo nuotr.

W zeszły czwartek, kiedy żniwa jeszcze nie nabrały tempa, rozmawialiśmy z dyrektorem Aldem Gedvilą z rejonowej spółdzielni rolniczej „Šiaurės aruodai”, rozmawialiśmy w zeszły czwartek, kiedy żniwa jeszcze nie nabrały tempa. Dlatego pierwsze oceny i spostrzeżenia dotyczące nowego zbioru mogą już nieco różnić się od dzisiejszej sytuacji.

Nasz rozmówca powiedział, że pierwsze partie rzepaku ozimego zaczęto dostarczać do elewatora jeszcze przedostatniego tygodnia lipca. Natomiast poniedziałek, 27 lipca, można uznać za początek tegorocznych żniw, kiedy to przez bramy elewatora zaczęły przejeżdżać pojazdy rolników nie tylko z rzepakiem, ale także z pszenicą ozimą. Dyrektor „Šiaurės aruodų” przypomniał, że jedną z pierwszych partii rzepaku ozimego dostarczył rolnik z Namišių, Aidas Banys. 

Rolnicy lub zatrudnieni przez nich kierowcy, którzy dostarczyli pierwsze przyczepy z rzepakiem ozimym, podali, że plon wynosi około 3,5 tony z hektara. Tymczasem plon zebranej w pierwszych dniach żniw pszenicy ozimej wahał się od 6,5 do 7 ton z hektara. 

A. Gedvila zauważył, że jakość rzepaku ozimego i pszenicy ozimej, których transport rozpoczęto w tym roku, jest jak dotąd bardzo dobra. Do południa w miniony czwartek pszenica ozima dostarczona do elewatora „Šiaurės aruodai” została zaklasyfikowana do klas ekstra, pierwszej i drugiej. „Trzeba poczekać około dwóch tygodni, wtedy wyłoni się prawdziwy obraz jakości ziarna” – powiedział A. Gedvila, kierownik elewatora, który już dziewiąty rok przyjmuje zbiory. 

„W elewatorze „Šiaurės aruodai” przyjmowane są nie tylko zbiory członków spółdzielni. „Naszym celem jest skupienie jak największej ilości produkcji”, – przypomniał strategię spółdzielni dyrektor A. Gedvila. Dlatego chętnie przyjmujemy również plony od rolników, którzy nie zawarli wcześniej umów. 

Mówiąc o polityce cenowej dotyczącej zbiorów, rozmówca stwierdził, że w dużej mierze determinują je umowy zawarte z nabywcami. Ceny na giełdzie zbóż nieustannie się wahają, nawet w ciągu jednego dnia różnica może wynosić nawet 20 euro. Kiedy odwiedziliśmy elewator (30 lipca), tona rzepaku ozimego na giełdzie kosztowała około 500 euro, a kilka dni wcześniej – 560 euro.

Tymczasem cena pszenicy ozimej na giełdzie spadła tego dnia do 230 euro. Przy takiej cenie rolnik w najlepszym przypadku może liczyć na około 200 euro za tonę pszenicy ozimej spożywczej, a za ziarno spełniające parametry klasy „extra” – na około 210 euro. W porównaniu z ubiegłym rokiem, według A. Gedvilos, ceny skupu plonów są lepsze.

 „Elevator Północny“ może przyjąć do 20 tys. ton plonów. Jednak nie pozostają one w elewatorze. Podobnie jak w poprzednich latach, zboże z regionu Pasvalio jest transportowane do portu w Rydze. „Šiaurės aruodai” dysponuje dwiema ciężarówkami o dużej ładowności, dlatego w szczycie sezonu konieczne jest zatrudnianie dodatkowych przewoźników. Dwoma posiadanymi pojazdami transportowymi można przewieźć dziennie jedynie od 50 do 100 ton zboża. Tymczasem w szczytowych dniach zbiorów z „Šiaurės aruodai” wywozi się dziennie nawet tysiąc ton plonów. 

Pszenica i rzepak dostarczane do najbliższego portu w sąsiednim kraju trafiają do odbiorców. Następnie zboża trafiają do Afryki i na Półwysep Arabski, a rzepak – do przetwórców. Nie jest to jednak już zadaniem „Šiaurės aruodų”.

Laboratorium – mózg elewatora

Wraz z rozpoczęciem żniw „Šiaurės aruodai” elewator również działa w rytmie największego sezonowego natężenia pracy. Laboratorium na razie pracuje od 8:00 do 20:00. Według A. Gedvilos, w razie potrzeby godziny pracy również ulegną wydłużeniu. W sumie w elewatorze „Šiaurės aruodai” wraz z jego kierownikiem pracuje 16 osób. Laboratorium nadal kieruje Jogailė Čivilienė, a wraz z nią pracują dwie stałe pracownice: Gabrielė Kavaliauskienė, Viktorija Vasiliauskaitė-Simsonienė oraz, jak co roku, kilka pracownic sezonowych. W tym sezonie stanowiska te objęli Kamilė Mackevičiūtė i Faustas Ivanovas. „Nasz zespół pozostaje niezmienny od momentu otwarcia elewatora w 2018 roku” – cieszył się dyrektor „Šiaurės aruodų” A. Gedvila. 

Dyrektor przypomniał, że o jakości pszenicy decydują cztery podstawowe parametry: białko, gluten, masa objętościowa (wskaźnik gęstości ziarna) oraz liczba opadów. „Jeśli brakuje tego ostatniego składnika, nie da się upiec bochenka chleba. Na liczbę opadów decyduje przede wszystkim ilość otrzymanych opadów atmosferycznych. Najgorzej jest, gdy przez kilka dni powoli pada deszcz, bo wtedy ziarno zaczyna samo kiełkować“ – wyjaśnił z uśmiechem A. Gedvila, opisując w przystępny sposób czwarty parametr jakości. Tymczasem pozostałe parametry jakości plonu zależą nie tylko od warunków naturalnych, ale także od terminowego i zrównoważonego stosowania nawozów. Nasz rozmówca zwrócił uwagę, że dostarczona już pszenica ozima ma dość dobrą masę jednostkową.

Jakość zbiorów na podstawie pobranej próbki jest określana w laboratorium w ciągu kilku minut. „Rolnik opuszcza teren elewatora, wiedząc wszystko o przywiezionych przez siebie zbiorach. Cała procedura, od pobrania próbki po wysypanie ziarna i wyjazd przez bramę, trwa około pół godziny, a w szczycie sezonu – dłużej                                                                     – powiedział dyrektor spółdzielni rolniczej „Šiaurės aruodai” Aldas Gedvila. W tym czasie rolnikom lub zatrudnionym przez nich kierowcom proponuje się lody.

Pasvalio Darbas

Wideo