Od brzegów jezior Utena do tytułów mistrza świata

Gustas Juozelskis.

Mówi się, że rybakiem trzeba się urodzić, a nie zostać. Ale Gustas Juozelskis, 26 lat, z Uteny, mówi, że ani jego ojciec, ani dziadek w jego rodzinie nie łowili ryb. Jednak w bardzo młodym wieku jest już profesjonalnym wędkarzem sportowym i zdobył kilka złotych medali. Niedawno wrócił z litewską drużyną z Mistrzostw Świata w Wędkarstwie Sportowym Pstrąga Stawowego we Włoszech, gdzie również zdobył brązowy medal.

Dziewięć lat pracy

Juozelskis polubił wędkarstwo jako dziecko. Jak sam wspomina, w swoich pierwszych zawodach wziął udział w wieku 13 lat.

„Rodzice wszędzie mnie wozili, inwestowali we mnie, a ja sam włożyłem dużo pracy i osiągałem wyniki. Teraz pogodzili się z tym hobby, które stało się moim sposobem na życie. Moja mama nigdy nie myślała o odebraniu mi wędek lub ich sprzedaży, ale czasami, gdy było zimno i nie miałem z kim łowić, proponowała mi pozostanie w domu" - powiedział.

W poszukiwaniu podobnie myślących ludzi, G. Juozelskis dołączył do sportowego klubu wędkarskiego „Utenis“. Nadal jest najmłodszym członkiem klubu.

Vaikinas nie ukrywał, że wędkarstwo to dla niego nie tylko przyjemność. Stało się codzienną pracą i sposobem na życie. Ale przez lata były wzloty i upadki.

„Wędkarstwo może nie wydawać się sportem, ale uwierz mi, to sport nie tylko dla mięśni rąk i nóg, ale także dla mózgu. W zeszłym roku, kiedy odbierałem nagrodę dla najlepszego sportowca w centrum kultury Utena, cała sala śmiała się, że wędkarstwo to sport. Ale tak naprawdę wędkarstwo to duża i ciężka praca. Trzeba przejść około 20 kilometrów na zawody" - podzielił się swoimi spostrzeżeniami wędkarz.

Droga do wielkich mistrzostw była długa i trudna, według G. Juozelskisa. Dziewięć lat udziału w Litewskiej Lidze Spinningowej. Dopiero po dziewięciu latach ciągłych treningów i udziału w mistrzostwach Litwy dostał się do reprezentacji Litwy, razem z Justasem Šidlą z Uteny.

„W 2024 roku wzięliśmy udział w Mistrzostwach Świata w spinningu z łodzi w Irlandii Północnej. Šidla i ja zajęliśmy pierwsze miejsce w kategorii indywidualnej i zdobyliśmy złoto w duetach. Pod koniec listopada 2025 r. 15 uczestników z Litwy, w tym trzech z Uteny, pojechało na Mistrzostwa Świata we Włoszech. Ja jako uczestnik, trener Gediminas Švilpa i reprezentant backcourtu Žilvinas Žalėnas. W sumie zdobyłem już trzy złote medale i jeden brązowy", powiedział Utenisjanin.

Jak ciężarówka przeciwko sportowemu samochodowi

G. Juozelskis nie tylko łowi ryby, ale także działa jako przewodnik, organizuje rekreacyjne wyprawy wędkarskie i towarzyszy w nich rybakom, a także zachęca młodzież i dzieci do wędkowania. W tym roku planuje zorganizować zawody dla dzieci.

„Do tej pory trenowaliśmy w stawach Vasaknai (okręg Zarasai), ale tam są duże ryby, a na Mistrzostwach Świata musimy łowić małe. Tak więc po takim treningu rywalizacja w zawodach jest jak rywalizacja w wyścigu samochodowym z ciężarówką przeciwko samochodowi sportowemu. Kiedyś zajmowaliśmy pierwsze miejsce w mistrzostwach Litwy, ale kiedy pojechaliśmy na mistrzostwa świata, nie dostosowaliśmy się. Byliśmy silni tylko na własnym podwórku, więc postanowiliśmy podjąć inicjatywę zmian. W zeszłym roku założyliśmy staw w Tauragniai na ziemi należącej do Paulisa Gimbučiusa, gdzie będziemy trenować sami i zapraszać dzieci i innych, którzy chcą spróbować tego sportu. Sport ten zyskuje na popularności w Europie i dołączają do niego nowe kraje. Gotowanie we własnych sokach nie jest interesujące, im więcej osób się przyłączy, tym większa będzie zabawa" - powiedział z nadzieją G. Juozelskis.

Nie promuje wędkarstwa podlodowego, a zimą łowi tylko łososie i leszcze w rzekach, a resztę czasu spędza na relaksie. Powiedział, że z biegiem lat przekonał się, że sukces w wędkarstwie zależy od liczby dni spędzonych nad wodą i sposobu myślenia z rybą, jego psychicznego usposobienia, koncentracji i cierpliwości, a nie przesądów.

„Jeśli nastawisz się na porażkę lub zwątpisz we własne siły, poniesiesz porażkę. Musisz mocno wierzyć w to, co robisz i nie oceniać ani nawet nie myśleć o innych konkurentach. Jeśli przegrasz, musisz przemyśleć, co zrobiłeś źle i wrócić na właściwe tory. I nie wierzę w przesądy, zabrałem na pokład banany i ryby w puszkach. Więc kiedy pójdę na ryby, możesz życzyć mi powodzenia", zażartował rybak z Uteny.

G. Juozelskis wyznaje filozofię wypuszczania złowionych ryb, a jeśli ma ochotę na danie rybne, kupuje je w sklepie. Jego największym połowem był sum o długości 1 m 90 cm ze stawu Utena (zapora Klovinių). Powiedział, że prawie nie ma czasu na wędkowanie dla przyjemności, ale w 2024 roku spędził 188 dni nad wodą. Statystyki za 2025 rok nie zostały jeszcze policzone, ale jak powiedział z uśmiechem, liczba ta powinna być jak najwyższa.

Utenos diena

Wideo