ESO obiecuje rolnikom zrekompensować straty nie tylko z tytułu niedostarczonej energii elektrycznej, ale także straty bezpośrednie

Asociatyvi nuotr. Gedimino Stanišausko nuotr.

Burza, która 22 sierpnia spustoszyła Litwę, spowodowała zakłócenia w dostawach energii elektrycznej u ponad połowy klientów ESO prowadzących działalność rolniczą. Według danych spółki, spośród 8,7 tys. gospodarstw zarejestrowanych w jej systemie około 4,6 tys. pozostało bez prądu, a w 661 gospodarstwach dostawy prądu przywrócono dopiero po upływie ponad 72 godzin.

Podczas gdy ESO liczy poszkodowanych klientów i przypomina o procedurze odszkodowawczej, gospodarstwa mleczne opowiadają, że pierwszego dnia musiały po prostu wylewać mleko, a spółdzielnie szukały sposobów na uratowanie przynajmniej części produkcji. Jednak ESO zaznacza – część rolników może również ubiegać się o indywidualne odszkodowanie za poniesione szkody.

Pierwszego dnia część gospodarstw wylewała mleko na pole

Dyrektorka spółdzielni rolniczej „Pieno puta” Jūratė Dovydėnienė opowiadała, że po burzy sytuacja była krytyczna.

„Pierwszego dnia część gospodarstw wylewała mleko na pole” – powiedziała. „W poniedziałek rano prawie połowa gospodarstw była bez prądu, a znaczna część z nich nie ma go do dziś” –  – zaznaczyła rozmówczyni, z którą rozmawiano kilka dni po burzy.

Według dyrektor, rolnicy próbowali radzić sobie na własną rękę: „Ci, którzy mają generatory, próbują sobie radzić z ich pomocą. Prawda, że nikt nie ma jednak szczególnie mocnych generatorów. Albo doją, albo chłodzą mleko”.

Aby zachować jak najwięcej mleka, w rozwiązanie problemu zaangażowała się również sama spółdzielnia.

„Przewozimy mleko z gospodarstw, które nie mają prądu, do tych, gdzie prąd jest dostępny, albo do naszych punktów skupu mleka. Robimy to kilka razy dziennie, aby schłodzić jak najwięcej mleka“ – opowiadała dyrektorka spółdzielni rolniczej “Pieno puta“.

„Zbiórkę mleka organizowaliśmy już drugi dzień z rzędu. Dlaczego nie udało się tego zrobić pierwszego dnia? Po prostu z powodu zakłóceń w łączności komórkowej – nie mogliśmy skontaktować się z gospodarstwami                                                                                

Straty poniosły nie tylko gospodarstwa

„Straty ponoszą nie tylko gospodarstwa, ale także sama spółdzielnia. Dodatkowy transport, wynagrodzenia pracowników... Spółdzielnia zbiera obecnie mleko dwa razy dziennie, podczas gdy wcześniej robiła to co drugi dzień. Faktem jest, że koszty są wyższe“ – powiedziała dyrektorka spółdzielni rolniczej „Pieno puta“.

Nie odważyła się oszacować liczbowo, jakie mogłyby być straty. Ponadto J. Dovydėnienė wyraziła wątpliwości, czy przewidziane w ustawie rekompensaty pokryłyby rzeczywiste poniesione straty.

„Myślę, że na pewno nie. Nikt z pewnością nie zrekompensuje spółdzielni dodatkowych kosztów związanych z dodatkowymi pracami. Gdybym sama znalazła się w tej sytuacji, pomyślałabym, że ta rekompensata od ESO jest przeznaczona wyłącznie dla odbiorców indywidualnych, którym być może niedziałająca zamrażarka spowodowała straty, a na pewno nie dla gospodarstw rolnych“ – jest przekonana.

ESO: automatyczne rekompensaty przysługują 661 gospodarstwom

ESO podaje, że spośród 4,6 tys. klientów prowadzących działalność rolniczą, którzy doświadczyli zakłóceń w dostawach energii elektrycznej, u 661 z nich dostawy zostały przywrócone później niż w ciągu 72 godzin. Właśnie tym klientom zostaną automatycznie obliczone odszkodowania za przekroczenie terminu przywrócenia dostaw energii elektrycznej.

„Klientom tym zostaną naliczone odszkodowania za przekroczenie terminu przywrócenia dostaw energii elektrycznej, a ich wysokość będzie zależała od zużycia energii elektrycznej przez klienta oraz czasu trwania przerwy w dostawach w danym obiekcie. Konkretna kwota rekompensaty składa się z 30% stałej części od opłat uiszczonych za usługę przesyłu oraz zmiennej składowej w wysokości 0,7% za każdą dodatkową godzinę opóźnienia“, – podaje spółka. Nie jest to jednak jedyna możliwa forma rekompensaty.

ESO podkreśla, że rolnicy mogą ubiegać się o odszkodowanie również za inne straty poniesione w wyniku zakłóceń w dostawach energii elektrycznej, jednak w tym celu konieczne będzie złożenie indywidualnego wniosku.

„Klienci biznesowi mogą zwrócić się do ESO z wnioskiem o indywidualne odszkodowanie i domagać się rekompensaty za szkody poniesione w wyniku zakłóceń w dostawach energii elektrycznej, w tym również straty poniesione w trakcie działalności rolniczej, takie jak zepsucie mleka, zakłócenia w procesie suszenia ziarna lub zakłócenia w procesach technologicznych związanych z hodowlą zwierząt“ – wskazuje ESO w odpowiedzi.

Spółka podkreśla, że każdy przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie.

„W wniosku należy jak najdokładniej opisać poniesioną szkodę, jej rozmiar, okoliczności oraz związek z zakłóceniem dostaw energii elektrycznej, a także przedłożyć dostępne dokumenty potwierdzające te informacje oraz inne dowody faktyczne. Każdy taki wniosek jest rozpatrywany indywidualnie“, – zaznacza ESO.

Jednak firma nie odpowiedziała, czy indywidualnie mogłyby zostać zrekompensowane takie dodatkowe koszty, jak wynajem generatorów, paliwo do nich, dodatkowy transport mleka lub dodatkowe wynagrodzenie dla pracowników.

„Zostaliśmy całkowicie pozostawieni sami sobie w rozwiązywaniu naszych problemów”

Podczas gdy ESO zachęca rolników do gromadzenia dowodów i składania wniosków o indywidualne odszkodowanie, J. Dovydėnienė stwierdziła, że w pierwszych dniach po burzy praktycznie nie otrzymano żadnej pomocy.

„Zostawiono nas całkowicie samych sobie, abyśmy sami radzili sobie z problemami”, – opowiadała rozmówczyni i dodała: „Kilka gospodarstw poinformowało, że otrzymało od gminy Anykščiai generatory, ale nic więcej“.

ESO ze swojej strony zapewnia, że rozumie, iż zakłócenia w dostawach energii elektrycznej mogą mieć dla rolnictwa wyjątkowo dotkliwe konsekwencje.

„Rozumiemy obawy rolników – energia elektryczna w wielu dziedzinach rolnictwa stanowi niezbędny element procesów technologicznych, dlatego dłuższe zakłócenia w dostawach energii elektrycznej mogą mieć bezpośredni wpływ na działalność“ – zaznacza firma.

Podkreśla również, że po burzy ocenia możliwości zwiększenia odporności sieci, a w przyszłości planuje nadal przyspieszyć wymianę linii napowietrznych na kable podziemne.

Wideo