Rolnicy Mercosur oceniają porozumienie z UE: obawa przed brazylijską dominacją

Asociatyvi nuotr.

Organizacje rolnicze Mercosuru z zadowoleniem przyjmują podpisanie umowy handlowej z Unią Europejską, ale wskazują na dwie główne obawy: możliwe dodatkowe wymagania ze strony UE i nierówną konkurencję w regionie, pisze polska prasa.

FARM, federacja organizacji rolniczych Mercosuru, nazywa porozumienie historycznym. Jej przedstawiciele uczestniczyli w ceremonii podpisania 17 stycznia. Porozumienie FARM zostało podpisane 17 stycznia w Asunción. Według wiceprezesa FARM Martín Rapetti, po ponad 25 latach negocjacji, jest to bardzo znaczący krok, choć ostateczne wejście w życie wymaga jeszcze zatwierdzenia przez parlament.

Prezes FARM Jorge Andrés Rodríguez podkreślił, że rynek europejski jest jednym z najbardziej wymagających na świecie, dlatego producenci w Mercosur nie koncentrują się na ilości, ale na wysokiej jakości produkcji. Umowa otwiera rynek dla około 800 milionów konsumentów i oferuje nowe możliwości dla inwestycji, technologii i zrównoważonej produkcji żywności.

Organizacja krytykuje jednak zabezpieczenia i tak zwane "klauzule lustrzane" w umowie. FARM obawia się, że UE może w przyszłości nałożyć jeszcze surowsze wymogi na produkty z Ameryki Południowej, co utrudniłoby handel.

Istnieją również obawy o dominację Brazylii – kraj ten odpowiada za ponad 70% handlu Mercosur z UE. Mniejsze kraje, takie jak Urugwaj czy Paragwaj, obawiają się, że trudniej będzie im skorzystać z możliwości oferowanych przez umowę, zwłaszcza w sektorze hodowlanym.

Mimo wyzwań, FARM pozostaje optymistą, że umowa zostanie ratyfikowana i zapewni prawdziwy impuls dla rozwoju rolnictwa Mercosuru.

W międzyczasie europejscy rolnicy widzą więcej zagrożeń. Sprzeciwiają się oni napływowi tańszych towarów produkowanych zgodnie z niższymi standardami i przy użyciu zakazanych pestycydów, a obawy te są z pewnością uzasadnione.

„Agrobite“ przypomina, że pod koniec 2025 r. Brazylia przedłożyła Komisji Europejskiej tak zwaną „wstępną listę“ firm, które będą mogły eksportować jaja i produkty jajeczne do UE. Oznacza to, że UE zrezygnowała z indywidualnych audytów każdej firmy, przenosząc główną odpowiedzialność za kontrolę na władze brazylijskie.

Sytuacja ta uwypukla obecnie główny konflikt: podczas gdy rolnicy starają się zablokować lub znacząco zmodyfikować umowę, mechanizmy jej wdrażania już zaczynają działać na poziomie technicznym.

Twierdzi się, że umowa będzie sprzyjać europejskiemu eksportowi samochodów, wina i sera, jednocześnie ułatwiając południowoamerykańskiej wołowinie, drobiowi, cukrowi, ryżowi, miodowi i soi wejście na rynek europejski.

Wideo