Żegluga w cieśninie Ormuz nadal nie działa. Poniedziałek jest wyczekiwany z niepokojem
W obliczu ciągłej eskalacji konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, gdzie siły izraelskie i amerykańskie rozpoczęły w sobotę operację wojskową w Iranie, która pochłonęła już życie irańskiego przywódcy religijnego ajatollaha Alego Chamenei i wielu dowódców wojskowych, światowe rynki z niepokojem oczekują poniedziałkowego otwarcia rynków finansowych i towarowych.
Cieśnina Ormuz nie jest jeszcze otwarta dla żeglugi. Jest to jeden z najważniejszych strategicznie korytarzy morskich na świecie, przez który codziennie przepływa około 20 milionów baryłek ropy naftowej i produktów ropopochodnych (około 20% światowego zużycia ropy naftowej). Ponadto ten odcinek, który ma zaledwie 33 kilometry szerokości, obsługuje około 20-30% światowego handlu LNG, zwłaszcza z Kataru, który jest jednym z największych eksporterów LNG na świecie.
Jak pokazała globalna platforma monitorowania żeglugi „Marine Traffic“ w niedzielne popołudnie, zdecydowana większość statków na podejściach do cieśniny Ormuz po prostu stała w miejscu.
Nie ma decyzji władz irańskich w sprawie zamknięcia cieśniny, ale wiele firm żeglugowych zawiesiło działalność ze względów bezpieczeństwa. Dane "Marine Traffic" pokazują wzrost liczby statków i postojów, ale nie oznacza to oficjalnego zakazu, ale praktyczne unikanie ryzykownego obszaru.
Podkreśla się, że kraje azjatyckie - Chiny, Indie, Japonia i Korea Południowa - importują większość ropy i gazu z Zatoki Perskiej, a zatem ich bezpieczeństwo energetyczne jest bezpośrednio związane ze stabilnością cieśniny Ormuz.
Europa i Ameryka Północna są również ważne dla tego szlaku ze względu na globalny mechanizm cenowy: nawet gdyby dostawy na dany rynek nie zostały zakłócone, globalne ceny ropy "Brent" lub "WTI" zareagowałyby natychmiast. Doświadczenie historyczne pokazuje, że same sygnały o napięciach geopolitycznych mogą podnieść cenę ropy o 5–15% w ciągu kilku dni, podczas gdy rzeczywiste zakłócenia w dostawach mogą spowodować jeszcze większe skoki.
Iran twierdzi, że nie planuje wstrzymania transportu
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Arakchi powiedział w niedzielę wieczorem telewizji Al Jazeera, że kraj nie zamierza całkowicie zamykać cieśniny Ormuz.
„Nie mamy planów zamknięcia cieśniny Ormuz na tym etapie, nie mamy planów podjęcia jakichkolwiek środków, które utrudniłyby żeglugę w cieśninie na tym etapie“, – Arakchi‘ powiedział, pozornie zaprzeczając faktycznym danym z platform żeglugowych.
Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Zatoką Omańską i Morzem Arabskim. Północne wybrzeże należy do Iranu, a południowe do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Omanu.
Cieśnina jest ważnym szlakiem dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG).
Z kolei analitycy CNN przewidują, że cena ropy naftowej klasy "Brent" wzrośnie o 10-12 USD za baryłkę – do około 80 USD za baryłkę, po uwzględnieniu samego rozpoczęcia amerykańsko-izraelskiej operacji wojskowej.
Według dyrektora ds. energii ICIS, Ajaya Parmara, cena ropy Brent może wzrosnąć do 100 USD za baryłkę, jeśli tranzyt przez cieśninę Ormuz zostanie zakłócony na dłuższy czas. Analitycy RBC i Barclays również przewidują, że ceny mogą wzrosnąć powyżej 100 USD za baryłkę w przypadku trwałego zakłócenia dostaw.