Rolnicy: umowa z Mercosur zaburzy równowagę na rynku UE i sprawi, że litewskie produkty staną się niekonkurencyjne

Asociatyvi nuotr. Facebook nuotr.

Litewscy rolnicy twierdzą, że tani import z Ameryki Łacińskiej zaburzy równowagę na rynku i będzie konkurował z litewskimi produktami, ponieważ Unia Europejska dąży do podpisania umowy handlowej z południowoamerykańskim blokiem Mercosur.

„Mamy paradoksalną sytuację, w której my w krajach UE nie możemy uprawiać tanich produktów z tanimi preparatami i przy użyciu niedozwolonych substancji, a jednocześnie UE chce podpisać umowy z krajami Ameryki Południowej, aby produkty uprawiane w ten sposób mogły trafić na stoły naszych konsumentów i półki naszych sklepów. powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej Dainius Arlauskas, członek zarządu Litewskiego Stowarzyszenia Producentów Zbóż.

„To będzie cios dla wszystkiego, co może być importowane do Unii Europejskiej, a niekoniecznie dla produktów uprawianych w Ameryce Łacińskiej“, – dodał Dinius Arlauskas.

„Sama Brazylia produkuje dwa razy więcej wołowiny niż konsumuje UE. Wyobraźmy sobie, ile mają zasobów, a cała ta wołowina będzie próbowała dotrzeć do UE", powiedział Gedas Špakauskas, wiceprzewodniczący Litewskiego Związku Rolników.

Powiedział, że umowa prawdopodobnie zostanie podpisana, ale rolnicy będą naciskać na Brukselę, aby była sprawiedliwa i zrekompensowała rolnikom, jeśli rynek zostanie zakłócony.

„Nie będziemy nadal go (porozumienia – BNS) popierać, ale będziemy mogli cały czas wskazywać, że powinna być sprawiedliwość w sposobie traktowania, że to jakość produkcji żywności powinna być brana pod uwagę, że jest to właściwy sposób, aby zrekompensować rolnikom, jeśli rynek jest zniekształcony, i tak dalej“, – powiedział.

„Nie ma jasnych wskazówek dotyczących mechanizmów kompensacyjnych w przypadku zakłóceń na rynku produktów pochodzących z krajów Mercosur. Nie jest jasne, w jaki sposób (UE i BNS) zapewnią bezpieczeństwo żywności (importowanej z Ameryki Południowej i BNS), dodał.

G. Špakauskas powiedział, że obecnie importowane produkty nie są wystarczająco kontrolowane i podkreślił, że litewscy producenci nie będą w stanie konkurować.

„Teraz te produkty (z Ameryki Łacińskiej – BNS) przychodzą, ale są wyższe cła. Teraz jest doświadczenie, że bezpieczeństwo tej produkcji nie jest w pełni zweryfikowane. Mówi się, że najtańsze polskie produkty to te, które przychodzą, ludzie chcą litewskich produktów. Nadejdzie czas, kiedy ludzie będą chcieli polskich produktów i całkowicie zapomną o litewskich" - powiedział.

Eimantas Pranauskas, prezes Stowarzyszenia Litewskich Przedsiębiorstw Rolnych, powiedział, że surowe regulacje sprawiają, że produkty rolników są droższe w UE.

„Rolnicy nie mają możliwości produkowania taniej w UE, ponieważ unijni rolnicy są zobowiązani do przestrzegania szerokiego zakresu środków w zakresie ochrony środowiska, dobrostanu zwierząt i zmian klimatu. A wszystko to wiąże się z kosztami" - powiedział Pranauskas na konferencji prasowej.

Rolnicy są również wściekli z powodu planów UE dotyczących przeglądu dopłat rolnych i mechanizmu granicznego dostosowania emisji dwutlenku węgla (CBAM), który wejdzie w życie w przyszłym roku i będzie opodatkowywał import z krajów trzecich, jeśli produkują one towary o wysokiej emisji CO2.

„Po wprowadzeniu podatku CBAM z pewnością będziemy musieli stawić czoła znacznie zwiększonym kosztom. Mogą one być dla nas wyższe o około 20-40%", powiedział przedstawiciel plantatorów zbóż D. Arlauskas.

G. Špakauskas powiedział, że decyzje UE utrudnią rolnikom przetrwanie finansowe.

„Jeśli to wszystko (decyzje – BNS) przyczyni się, jak Mercosur, CBAM, cięcia w budżecie nowej perspektywy finansowej, to myślimy o kwestii przetrwania“, – powiedział G. Špakauskas.

.

„My (rolnicy – BNS) krytykujemy przywódców Unii Europejskiej, ponieważ nie jest to czas na wprowadzanie nowych podatków i dalsze zwiększanie kosztów produkcji, a następnie zmuszanie nas do proszenia o wszelkiego rodzaju mechanizmy pokrycia naszych strat. Chcemy tylko uczciwych kosztów produkcji i uczciwej ceny sprzedaży" - dodał.

Według BNS, umowa pomogłaby Unii Europejskiej eksportować więcej pojazdów, maszyn, win i alkoholi do Ameryki Południowej, a Ameryce Południowej ułatwiłaby wprowadzenie mięsa, cukru, ryżu, miodu i soi na rynek europejski.

Co najmniej 7000 rolników z około 1000 ciągników zorganizowało protest w Brukseli w ubiegły czwartek, aby zaprotestować przeciwko porozumieniu. 

>

Wideo