Rolnicy pod presją Brukseli w związku ze wzrostem cen nawozów
Wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła do globalnego wzrostu cen nawozów, stawiając Unię Europejską (UE) pod presją rolników i niektórych państw członkowskich do podjęcia działań.
Przedstawiciele rolnictwa udadzą się do Brukseli 13 kwietnia na rozmowy z Komisją Europejską. Wielu z nich skarży się, że konflikt zagraża i tak już borykającemu się z trudnościami sektorowi, który może stanąć w obliczu jeszcze większego kryzysu.
„Sytuacja jest bardzo trudna“, powiedział Amaury Poncelet (Amori Poncelet), rolnik uprawiający zboża ze środkowej Belgii. Zauważył, że tej zimy kupował nawóz po 380 euro za tonę, w porównaniu do 330 euro zeszłego lata. A od czasu konfliktu w Iranie ceny rosną jeszcze bardziej", powiedział.
Około jedna trzecia nawozów transportowanych drogą morską trafia na światowy rynek przez cieśninę Ormuz, którą Iran skutecznie zamknął w odwecie za amerykańskie i izraelskie ataki. Spowodowało to wzrost cen. Organizacja Narodów Zjednoczonych wyraziła już zaniepokojenie, zwłaszcza wpływem na kraje rozwijające się.
W Europie cena nawozów azotowych wzrosła o około 20 procent w ciągu ostatniego miesiąca i obecnie zbliża się do 500 euro za tonę, co jest podwójnym ciosem dla rolników, którzy i tak już borykają się z wyższymi kosztami z powodu wojny na Ukrainie.
Rolnicy uprawiający zboża, którzy potrzebują ogromnych ilości nawozu, zostali szczególnie mocno dotknięci, powiedział Lucas Vernet, z centrum badań rolniczych „Farm Europe“.
W samej Francji około 300 000 hektarów ziemi wcześniej wykorzystywanej do uprawy zbóż będzie leżało odłogiem lub zostanie porzuconych do 2022 roku, powiedział.
„Strategicznie ważne“
Bruksela, która nałożyła wysokie cła na nawozy z Rosji – jej głównego producenta – i planuje odciąć import do 2022 roku w celu uderzenia w skrzynię wojenną Moskwy, otrzymuje coraz więcej próśb o pomoc.
Francja i grupy rolników naciskają na zakończenie unijnego granicznego mechanizmu korekty emisji dwutlenku węgla dla nawozów. Jednak Komisja Europejska, która obiecała przedstawić plan działania w maju, jak dotąd odrzuciła to żądanie.
Przeciwnicy zwracają uwagę, że podatek jest skierowany na import o wysokiej emisji dwutlenku węgla w celu wyrównania szans dla europejskich gałęzi przemysłu, które podlegają rygorystycznym przepisom dotyczącym emisji, zauważając, że ich rozwój jest niezbędny, jeśli Europa ma uniknąć podobnego kryzysu w przyszłości.
Kryzys wynikający z wojny w Iranie „wyraźnie pokazał, że utrzymanie silnej krajowej produkcji nawozów jest kwestią o strategicznym znaczeniu dla Europy“, powiedziała grupa branżowa „Fertilizers Europe“.
Rzeczniczka KE powiedziała, że organ wykonawczy UE stale monitoruje ceny i podjął już kilka działań, aby pomóc rolnikom w zakupie nawozów po przystępnych cenach. Obejmują one zawieszenie ceł na wszystkie nawozy importowane z wyjątkiem tych pochodzących z Rosji i Białorusi oraz dostosowanie granicznego mechanizmu korekty emisji dwutlenku węgla w celu złagodzenia jego wpływu.
Plan, opublikowany w maju, zajmie się "słabościami strukturalnymi i nierównowagą rynkową" oraz będzie dążył do promowania produkcji krajowej, w tym niskoemisyjnych alternatyw.