Liczba krów w małych gospodarstwach mlecznych w Mołdawii spadła o 95%. Jakie wnioski płyną z tego dla Litwy?

Asociatyvi nuotr. Gedimino Stanišausko nuotr.

Ubiegły rok w mołdawskim rolnictwie był żywym przykładem tego, jak gwałtowny wzrost kosztów produkcji może w krótkim czasie zasadniczo zmienić strukturę całego sektora mleczarskiego. W kraju, w którym małe gospodarstwa mleczne od dziesięcioleci stanowiły trzon sektora, w ciągu kilku lat stały się one ekonomicznie nieodpowiedzialne za presję rynkową i praktycznie straciły swoje znaczenie strukturalne.

W Mołdawii liczba bydła utrzymywanego w małych gospodarstwach spadła o około 95% do około 70 000. Dokładne dane dotyczące liczby krów mlecznych w tych gospodarstwach nie są dostępne, ponieważ oficjalne statystyki zwykle odnoszą się do całkowitej liczby bydła. Jednak patrząc na ogólną strukturę gospodarstw mlecznych w kraju, całkowita liczba krów mlecznych w Mołdawii wynosi około 150 000 sztuk.

Głównym powodem wycofywania się małych gospodarstw z produkcji mleka jest drastyczny wzrost cen pasz. Od 2021 r. ceny zbóż i mieszanek paszowych w Mołdawii wzrosły o 40– 70 procent, aw niektórych okresach przekraczały 300 euro za tonę. Sytuację pogorszyły przedłużające się susze w południowych regionach, które zmniejszyły o ponad połowę wydajność naturalnych pastwisk.

Pasza stanowi do 70% kosztów mleka, co sprawia, że utrzymanie jednej krowy w Mołdawii wynosi około 900–1 100 euro rocznie. W tym samym czasie cena surowego mleka w gospodarstwie wynosiła zaledwie 0,40-0,45 euro za kilogram i rosła znacznie wolniej niż koszty produkcji. Ta dysproporcja ekonomiczna doprowadziła do strat w małych gospodarstwach mlecznych i zmusiła rodziny, które nie miały rezerw finansowych ani możliwości inwestowania w wydajność, do porzucenia hodowli bydła mlecznego.

Na Litwie struktura sektora mleczarskiego jest inna, ale logika ekonomiczna pozostaje bardzo podobna. Na Litwie w 2022 i 2024 r. ceny mieszanek paszowych wzrosły do 280 i 350 euro za tonę, a w niektórych okresach były nawet wyższe. Pasza stanowi około 60% kosztów produkcji mleka, więc nawet tymczasowe skoki cen mają bezpośredni wpływ na rentowność gospodarstwa.

Koszt dziennego utrzymania krowy na Litwie, w zależności od poziomu rozwoju technologicznego gospodarstwa, wynosi około 1600-2000 euro rocznie. Jednocześnie w 2024 r. średnia cena surowego mleka w gospodarstwie wyniesie około 0,45 €– 0,50 € za kg– tylko nieznacznie powyżej poziomu mołdawskiego, ale przy znacznie wyższych kosztach pracy, inwestycji i ochrony środowiska. W drugiej połowie 2025 r. ceny skupu mleka na Litwie spadły jeszcze bardziej, a niektóre małe gospodarstwa płaciły mniej niż 20 centów za kilogram surowego mleka.

Liczba hodowców krów na Litwie wzrosła ponad trzykrotnie w ciągu ostatnich 10 lat, z około 60 000 do mniej niż 20 000 gospodarstw. Chociaż ogólna produkcja mleka w kraju spadła mniej drastycznie, miejsce małych gospodarstw na rynku zostało stopniowo przejęte przez większe, bardziej skapitalizowane gospodarstwa. Logika tego procesu jest bardzo podobna do tego, co już wydarzyło się w Mołdawii.

Doświadczenie Mołdawii pokazuje, że transformacja sektora mleczarskiego może być bardzo szybka, jeśli państwo nie ma skutecznych mechanizmów dla małych i średnich gospodarstw, aby wchłonąć nagłe szoki kosztowe. Rolnicy produkujący co najmniej 130-150 kg mleka dziennie otrzymują dotacje państwowe w wysokości około 15 eurocentów za kilogram. Pomaga to ustabilizować dochody, przynajmniej do pewnego stopnia, i spowolnić wycofywanie się gospodarstw z sektora.

Korzyści dla Litwy są oczywiste. Gwałtowny wzrost kosztów produkcji, przy braku środków kompensacyjnych, jako pierwszy niszczy małe gospodarstwa, nawet jeśli ogólna produkcja mleka pozostaje stabilna w krótkim okresie. W dłuższej perspektywie prowadzi to do szybkiej koncentracji sektora, większej zależności od kilku dużych producentów i zmniejszenia rentowności obszarów wiejskich. Przykład Mołdawii pokazuje, że stabilność sektora mleczarskiego zależy nie tylko od cen rynkowych, ale także od zdolności państwa do reagowania na wstrząsy strukturalne w odpowiednim czasie.

Jeśli te lekcje nie zostaną wyciągnięte, Litwa ryzykuje powtórzenie tej samej ścieżki – tylko wolniej, ale z tymi samymi długoterminowymi konsekwencjami.

Wideo