W Hiszpanii setki ludzi walczą z nowym, ogromnym pożarem lasu
We wtorek ponad 600 strażaków i żołnierzy oraz 29 samolotów już szósty dzień z rzędu walczyło z ogromnym pożarem lasu na północ od Madrytu, który, według władz, jest jednym z najtrudniejszych, z jakimi kiedykolwiek miały do czynienia.
Około 1,2 tys. osób opuściło swoje domy, a płomienie strawiły 29 tys. hektarów terenu w prowincji Guadalajara, położonej około 100 km na północ od stolicy Hiszpanii. Prezydent regionu Kastylia-La Mancha, Emiliano Garcia-Page, powiedział, że strażacy „praktycznie powstrzymali” rozprzestrzenianie się ognia w kierunku miasta Soria, jednak pożar nadal nie został opanowany.
Pożar wybuchł w czwartek w odizolowanym lesie i od tego czasu szybko rozprzestrzenił się na sąsiednie wzgórza. Władze twierdzą, że trudno jest go opanować, ponieważ na tym terenie mieszka niewiele osób, znajduje się tam wiele opuszczonych zarośli i panuje silna susza.
Strażacy poinformowali, że w Kastylii-La Manchy ewakuowano 34 odizolowane wioski. Oprócz 1,2 tys. osób, którym nakazano opuszczenie domów, mieszkańcom 14 kolejnych gmin polecono pozostać w domach, z dala od płomieni.
W Hiszpanii znów rośnie temperatura; 9 lipca wybuchł tu pożar lasu, w wyniku którego zginęło 13 osób.