K. Mažeika obiecuje szukać rozwiązań, jeśli nawozy będą nadal drogie

Asociatyvi nuotr.

Minister rolnictwa twierdzi, że z powodu podatków związanych z ochroną środowiska oraz wysokich cen energii lokalni producenci nawozów tracą konkurencyjność, a wysokie ceny nawozów obciążają rolników, dlatego będą poszukiwane rozwiązania mające na celu obniżenie kosztów ponoszonych przez rolników, w tym możliwość importowania większej ilości tańszych nawozów z krajów trzecich.

W piątek w Jonawie Kęstutis Mažeika spotkał się z przedstawicielami producenta nawozów azotowych „Achema“ oraz przedsiębiorstwa zajmującego się przechowywaniem i handlem zbożem „Jonavos grūdai“.

„Achema“ – biorąc pod uwagę swoje moce produkcyjne – z pewnością byłaby w stanie wyprodukować tyle nawozów, ile potrzebują nasi litewscy rolnicy. Jednak głównymi przeszkodami są wysokie koszty energii oraz opłaty związane z ochroną środowiska, których znaczna część spada na barki rolników“ – powiedział minister agencji BNS po spotkaniu z przedstawicielami “Achemy“. 

„Obecnie pojawiają się sygnały, że ta dodatkowa opłata (“opłata węglowa“ od importu nawozów, ang. The Carbon Border Adjustment Mechanism, CBAM – BNS)  i tak znajdzie odzwierciedlenie w ostatecznej cenie, ponieważ importerzy (nawozów – BNS), widząc wyższe ceny (...), zaoferują cenę niższą o kilka procent, co właśnie obserwujemy obecnie na rynku, a to w żaden sposób nie koreluje z ceną zbóż, dlatego zakup nawozów po prostu się zatrzymał“ – dodał.

K. Mažeika podkreślił, że ceny zbóż są obecnie niskie, a długoterminowe prognozy wskazują, że powinny one pozostać na tym poziomie.

Według ministra będą poszukiwane rozwiązania mające na celu obniżenie cen nawozów dla ich końcowych użytkowników.                                   

„Planujemy rozmowy z ministerstwami ds. energii, środowiska, gospodarki i innowacji, aby w tym formacie poszukiwać rozwiązań. Ważne jest, abyśmy znaleźli rozwiązanie korzystne dla wszystkich naszych odbiorców i rolników, (...) tak aby sytuacja przynajmniej się ustabilizowała“ – wyjaśnił.

„Ocenimy (środki – BNS) prawdopodobnie po wszystkich spotkaniach. Na razie jest chyba zbyt wcześnie, by mówić (o konkretnych środkach – BNS), ale rozumiemy, że bez dodatkowych nawozów trudno liczyć na plony przynajmniej na średnim poziomie“ – dodał minister.

Wspomniał, że rozważana będzie możliwość importu większej ilości nawozów z krajów trzecich.

Dyrektor ds. komunikacji firmy „Achema”, Jolita Macelytė, stwierdziła w czwartek w rozmowie z agencją BNS, że na ceny nawozów na rynku europejskim największy wpływ mają ceny gazu ziemnego, wahania na rynkach surowców energetycznych, koszty uprawnień do emisji (ATL) oraz ogólna sytuacja na światowym rynku nawozów.

Ze względu na wyzwania na rynkach gazu ziemnego i nawozów oraz rosnące obciążenia związane z kosztami uprawnień do emisji „Achema” od jesieni 2021 roku nie działa na pełnych obrotach.

Wideo