G. Stanišauskas: Koniec ery A. Palionio i próba dla nowych władz

Gediminas Stanišauskas, portalo

Po tym, jak Litewska Partia Socjaldemokratyczna (LSDP) postanowiła zmienić skład koalicji i zaprosić Związek Demokratów „Vardan Lietuvos” na miejsce partii „Nemuno aušra”, obecny minister rolnictwa Andrius Palionis liczy ostatnie tygodnie na swoim stanowisku.

Uzgodniono, że „Vardan Lietuvos” w nowym rządzie powinno otrzymać ministerstwa Zdrowia, Energii i Rolnictwa. Wymieniono jedynego potencjalnego następcę A. Palionisa. Ma nim zostać demokrata Kęstutis Mažeika, który od wielu lat pracuje w Komisji Spraw Wiejskich Seimu.

Jego wiedza na temat problemów rolnictwa wydaje się być dość dogłębna. Parlamentarzysta niejednokrotnie poruszał kwestie ważne dla rolników. Posiada wykształcenie lekarza weterynarii, od 2009 roku zajmował się rolnictwem (uprawą roślin, pszczelarstwem oraz hodowlą ptaków ozdobnych). Ponadto w latach 2019–2020 pełnił funkcję ministra środowiska. Tak więc kandydat na nowego ministra jest wykwalifikowany, a jego doświadczenie polityczne jest solidne.

Odpowiednie kwalifikacje K. Mažeikos docenił również A. Palionis, choć kogo interesuje opinia ministra, w którego pracy nie widać było żadnych przełomowych osiągnięć...

I choć A. Palionis jeszcze przez jakiś czas pozostanie na swoim stanowisku, warto obserwować, jakie rozporządzenia wkrótce podpisze. Zapewne pamiętacie, że w ostatnich dniach swojej kadencji konserwatysta Kazys Starkevičius mianował Jurija Kornijenko na stanowisko dyrektora Państwowej Służby Ogrodniczej (VAT). Jak wiadomo, później wokół niego wybuchł bezprecedensowy skandal korupcyjny, który pociągnął za sobą upadek zarówno K. Starkevičiusa, jak i Sauliusa Skvernelisa.

Lider partii „Nemuno aušra” Remigijus Žemaitaitis w rozmowie z Arną Klivečką nie dostrzegł błędów partii „Nemuno aušra” w ministerstwach. „Zarówno w Ministerstwie Rolnictwa, jak i w Ministerstwie Środowiska – i tu znowu – reprezentowaliśmy nasze stanowisko. A jeśli spojrzymy z perspektywy rolników, od których otrzymaliśmy te same podziękowania ze strony społeczności, to tak właśnie jest " – wyjaśnił R. Žemaitaitis.

Co jednak można powiedzieć o działaniach A. Palionio? Nie ma żadnych znaczących osiągnięć, którymi mógłby się pochwalić. A podziękowań od społeczności rzeczywiście może się spodziewać. Zwłaszcza gdy przeznaczył na ich działalność 80 000 euro, prawda? Moim zdaniem właśnie te „zaręczyny” społeczności z władzą były jednym z sukcesów A. Palionio i porażek społeczności. Przecież podczas protestu Litewskiego Stowarzyszenia Producentów Mleka widzieliśmy zaledwie około 50 „protestujących” wraz z ministrem na trybunie. Co to oznacza? Rozczarowanie czy nieumiejętność zmobilizowania się do protestu? Ale właśnie to symbolizuje całą krótką epokę A. Palionisa i pogłębiający się kryzys w samej społeczności.

Zależność organizacji od władzy jest niezwykle niebezpiecznym zjawiskiem dla samej społeczności, ponieważ należy zrozumieć, że A. Palionis – to polityk. Polowanie na przychylność – to jego pole działania.  

„Aušrietis”, który początkowo budził wielkie nadzieje A. Palionisa na czele Ministerstwa Rolnictwa nie obyło się bez skandali, począwszy od nagrody dla byłego szefa VAT J. Kornijenko za „przekroczenie oczekiwań”, opóźnionymi wypłatami 20 mln euro dla rolników za już gotowe projekty, przez przyznanie pod koniec roku premii urzędnikom i własnemu zespołowi politycznemu, a kończąc na zakupie bonów upominkowych w celu motywowania pracowników oraz niezdolności do radzenia sobie z kryzysami w różnych sektorach rolnictwa.

Czy pamiętacie jeszcze, jak zakończyła się sprawa „Lietuvos žirgyno”? A jak zakończy się rozpoczęty audyt w Państwowej Służbie Żywnościowej i Weterynaryjnej? Nawet specjalna komisja rządowa nie stwierdziła żadnych uchybień w działaniach dyrektor VMVT A. Mikalauskienės. Jaki jest więc wynik tych wszystkich działań? Wnioski możecie wyciągnąć sami.

Warto podkreślić, że A. Palionis odziedziczył wiele problemów po swoich poprzednikach. Jedną z nich – plany gospodarowania obornikiem (z powodu których najbardziej ucierpiały gospodarstwa hodowlane) – ostatecznie rozwiązał. I tego nie da się zaprzeczyć.  

Jednak ministerstwo do dziś nie ma nawet sekretarza stanu – osoby niezbędnej do prowadzenia kontaktów międzyinstytucjonalnych między resortami rządowymi oraz do koordynowania i zarządzania sprawami wewnętrznymi Ministerstwa Rolnictwa. Przez długi czas nie było w nim nawet wiceministra, którego stanowisko niedawno objął doświadczony technokrata Rolandas Taraškevičius. A jeśli, pod wpływem zmian politycznych, R. Taraškevičius nie będzie kontynuował swojej działalności w zespole nowego ministra Rolnictwa, będzie to prawdziwa strata dla Litwy.

Powiedzą Państwo, że minister A. Palionis zaniepokoił się kryzysem mlecznym? A co on zrobił poza gadaniem i okazywaniem troski? Od października 2025 r. do maja bieżącego roku liczba gospodarstw mlecznych na Litwie zmniejszyła się o 982. Chociaż wycofywanie się gospodarstw z rynku „odpowiadało średniej” – niezależnie od tego, kto był ministrem – ceny skupu mleka w tym okresie drastycznie spadły. Według danych „Eurostatu” średnia cena w Litwie spadła z 49,24 EUR/100 kg do 35,56 EUR/100 kg. I mówimy tu o średniej, ponieważ drobni producenci mówią o cenie rzędu 10–13 centów za kg.

Oczywiste jest, że to nie A. Palionis reguluje ceny skupu mleka, ale kształtowanie polityki ma na to ogromny wpływ, począwszy od przepisów, a skończywszy na rzeczywistej pomocy państwowej dla gospodarstw. Było też wiele rozmów o rekompensatach strat dla litewskich producentów mleka, poruszających tę kwestię na szczeblu Komisji Europejskiej. Ale znowu – to tylko rozmowy.

Nadal nie ma ustawy o mleku (a przecież A. Palionis mówił, że już, już, lada moment ją uchwalą), a posiedzenia Rady ds. Żywności przypominają raczej spotkania w gronie przyjaciół. Zamiast rekompensat dla rolników proponuje się im pokrycie strat kredytami z ILTE. To nie jest droga, którą powinien podążać minister rolnictwa. 

A jeśli jeszcze kilka lat temu producenci zbóż mogli czuć się jakby uprzywilejowani, to dziś z trudem udaje im się utrzymać rentowność gospodarstw. Ceny zbóż są na niskim poziomie, a ceny nawozów i oleju napędowego – na wysokim. Od wielu rolników słyszę, że zasiali tylko połowę wcześniej zaplanowanych areałów. Inni znajdują wyjście nawet w wynajmowaniu swoich gruntów na dziesięciolecia deweloperom elektrowni wiatrowych lub słonecznych.  

O pracy polityka mówi wszystko to, jak potrafi on komunikować się ze społeczeństwem, ponieważ jeśli nie poradzi sobie z tym zadaniem – zwykłe błędy przeradzają się w głębokie kryzysy komunikacyjne, którym później towarzyszy jeden błąd za drugim podczas wykonywania rzeczywistej pracy.

W Ministerstwie Rolnictwa albo brakuje specjalistów ds. komunikacji, albo pracują tam amatorzy. Na przykład tuż po objęciu przez A. Palionį stanowiska ministra zorganizowano śniadanie z dziennikarzami. „Agrobitė”, oczywiście, przygotowała na te śniadania być może niezbyt smaczne przekąski w postaci pytań. Po tym wydarzeniu nie odbyły się już żadne podobne spotkania, choć wcześniej Ministerstwo Rolnictwa zapraszało dziennikarzy co pół roku, aby omówić problemy i spróbować wyjaśnić sytuację.

Kryzys mleczny nigdzie nie zniknie, a ceny nawozów pozostaną równie wysokie, nawet gdy A. Palionis ustąpi ze stanowiska. Nikt nie kiwnie palcem, jeśli sami rolnicy nie przejmą inicjatywy.

W tym miejscu nowy minister znajdzie się na rozdrożu – czy kontynuować strategię „palioniowską” i spokojnie przyglądać się, jak wyprzedawane są gospodarstwa – nie tylko mleczne, ale już i uprawowe. Czy jednak podjąć się tej niewdzięcznej pracy – czyli po prostu działać. Działać na rzecz sektora, który Seimas uznał za strategicznie ważny – rolnictwa.

Jest to jednocześnie ogromna szansa dla partii demokratycznej „Vardan Lietuvos”, reprezentowanej przez K. Mažeikę, na poprawę sytuacji w zakresie korzyści politycznych po skandalu z udziałem S. Skverneliusa. Odpowiednie skupienie się na rozwiązywaniu problemów rolnictwa mogłoby znacznie podnieść notowania tej partii przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi i późniejszymi wyborami.

Wideo