WTO ostrzega przed najpoważniejszymi zakłóceniami w handlu od czasu powstania organizacji

Asociatyvi nuotr.

Światowy system handlu boryka się z najdłuższymi zakłóceniami od 80 lat, a wyzwania związane z zasadami handlu w „geopolitycznie podzielonym świecie” mogą znacznie obniżyć poziom życia – ostrzegła we wtorek Światowa Organizacja Handlu (WTO).

W rocznym raporcie WTO stwierdzono, że system przechodzi obecnie decydujący etap, a raport „przedstawia nowe dowody na to, że powrót do jednostronnej polityki handlowej byłby bardzo kosztowny”.

WTO ostrzega, że taki zwrot mógłby spowodować spadek światowego produktu krajowego brutto (PKB) o około 5%, a eksportu do 2050 r. – o 18,6%.

„Światowa polityka handlowa i WTO doświadczają największych i najdłużej trwających zakłóceń od czasu utworzenia 80 lat temu wielostronnego systemu handlu” – stwierdzono w raporcie.

W raporcie powtórzono ostrzeżenie wygłoszone w marcu przez dyrektor generalną WTO Ngozi Okonjo-Iwealę, wkrótce po rozpoczęciu wojny przeciwko Iranowi zainicjowanej przez Stany Zjednoczone i Izrael.

„Byliśmy świadkami wyzwań dla zasad handlu na taką skalę, jakich nie było od czasu utworzenia po Wielkim Kryzysie i II wojnie światowej instytucji wielostronnych, mających zapewnić otwarty, stabilny i przewidywalny handel światowy“”, – napisała N. Okonjo-Iweala we wstępie do raportu.

Według niej współpraca w dziedzinie handlu „pomogła zmniejszyć różnice w dochodach między gospodarkami rozwijającymi się a rozwiniętymi oraz przyczyniła się do pokoju między członkami organizacji”.

„„Chociaż światowe otoczenie handlowe uległo znacznym zmianom (...), podstawowa logika systemu, zgodnie z którą dla wszystkich gospodarek korzystniejsza jest współpraca niż działanie jednostronne, pozostaje dziś tak samo aktualna jak zawsze” – podkreśliła N. Okonjo-Iweala.

Wezwanie do zachowania tego, co się sprawdza

Perspektywy pogorszyły się jednak po powrocie prezydenta USA Donalda Trumpa do Białego Domu w styczniu 2025 r. i rozpoczęciu szybkiego wprowadzania ceł, a także po znacznym wzroście napięć geopolitycznych, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie.

WTO wskazała na kilka czynników utrudniających współpracę, w tym zmiany w rozkładzie sił gospodarczych oraz coraz częstszą i bardziej zróżnicowaną ingerencję państw w rynki.

Oceniając perspektywy na przyszłość, ekonomiści WTO przeanalizowali prawdopodobny wzrost gospodarczy w różnych scenariuszach.

„Podziały wzdłuż linii geopolitycznych mogłyby spowodować spadek światowego PKB o około 5 procent. Natomiast w świecie, w którym WTO przestałaby istnieć i zastąpiłaby ją sieć umów o wolnym handlu, straty wyniosłyby prawie 7 procent“ – powiedziała we wtorek dyplomatom N. Okonjo-Iweala.

Ponadto koszt osłabienia handlu wielostronnego nie byłby jednakowy dla wszystkich krajów – szczególnie narażone byłyby najmniejsze i najbiedniejsze gospodarki.

„Z drugiej strony, gdyby państwa członkowskie konsekwentnie wzmacniały wielostronną współpracę w dziedzinie handlu, zachowały to, co działa, i zreformowały to, co nie działa, światowy PKB mógłby wzrosnąć o około 3 procent“ – zapewniła N. Okonjo-Iweala.

Rośnie liczba ograniczeń

WTO, która 8 października opublikuje zaktualizowane prognozy dotyczące światowego handlu, pozostaje filarem opartego na zasadach systemu handlu światowego – zgodnie z jej zasadami nadal odbywa się 72% światowego handlu.

„Jednocześnie dwa lata temu udział ten wynosił 80%. Tendencja ta budzi niepokój” – powiedział agencji AFP główny ekonomista WTO Robert Staiger.

„Kolejnym sygnałem wskazującym, że światowy handel znajduje się pod presją, jest fakt, że nowe cła i ograniczenia handlowe dotyczą obecnie 11% światowego importu. To największy odsetek od ponad 15 lat“ – powiedział.

Chociaż wskaźniki światowego handlu są nadal dość dobre, Staiger stwierdził, że sztuczna inteligencja (AI) pomaga systemowi utrzymać się na powierzchni.

„Musimy również przyznać, że część tej odporności może wynikać z rozwoju sztucznej inteligencji (AI) i boomu na AI, a także z faktu, że produkcja towarów niezbędnych do rozwoju AI jest w znacznym stopniu uzależniona od handlu. Towary niezbędne do rozwoju sztucznej inteligencji, takie jak serwery, fabryki, komputery i centra danych, wymaga dużej ilości towarów importowanych, a ten boom inwestycyjny (...) może zamaskować część spadku światowego handlu, który w przeciwnym razie mógłby zostać odnotowany“ – wyjaśnił R. Staiger.

R. Staigeris ostrzegł jednak, że „handel w dziedzinie sztucznej inteligencji zazwyczaj ogranicza się do stosunkowo niewielkiej liczby krajów, które czerpią z niego korzyści”.

„Wkładanie wszystkich jajek do jednego koszyka i myślenie, że wszystko jest w porządku tylko dlatego, że światowy handel nadal dość szybko rośnie, jest nieco ryzykowne” – podkreślił.

Wideo