Izba Rolnicza ma nadzieję, że rząd powróci do tzw. ustawy mlecznej
Przedstawiciele Izby Rolniczej mają nadzieję, że rząd powróci do tzw. ustawy mlecznej i wraz z poprawkami zostanie ona przyjęta przez Sejm. Arūnas Svitojus, prezes Izby Rolniczej, podkreśla, że ustawa jest szczególnie ważna dla gospodarstw mlecznych, aby zapewnić, że ceny skupu nie są dyskryminujące.
„Kwestia ustawy mlecznej wisi od dłuższego czasu i jest szczególnie ważna teraz dla rolników, którzy zajmują się hodowlą bydła mlecznego, ponieważ ceny mleka spadają i nadal są dyskryminujące, ponieważ są 2– 2,5 razy różne między średnim a większym hodowcą bydła. To jest takie obciążenie dla rodzinnych rolników”, – A. Svitojus powiedział BNS we wtorek po spotkaniu z premier Ingą Ruginiene we wtorek.
„Zgodziliśmy się, że ustawa jest konieczna. Nie istnieje od dziesięciu lat... Została przyjęta, ale nie zadziałała. To już piąty rok, kiedy mówi się, że musi zostać uporządkowana i przyjęta", dodał.Premier został zacytowany przez rządową służbę prasową jako mówiący, że prace nad poprawą prawa mlecznego będą kontynuowane poprzez znalezienie konsensusu w sektorze i sposobów na zachęcenie lokalnych producentów mleka i zapewnienie konkurencyjności małych producentów.
BNS poinformowało w styczniu ubiegłego roku, że rząd zgodził się na propozycję Ministerstwa Rolnictwa (MAA) skierowaną do Sejmu, aby nie omawiać tzw. ustawy mlecznej, chociaż poparł cel zapewnienia bardziej sprawiedliwych relacji między kupującymi a sprzedającymi mleko. W swojej konkluzji rząd stwierdził, że jeśli poprawki zostaną zawieszone, zostaną przeprowadzone konsultacje społeczne na temat sytuacji w sektorze mleczarskim, a następnie zostaną opracowane nowe propozycje regulacyjne.
Ignonas Hofmanas, ówczesny minister rolnictwa, powiedział BNS, że projekt ustawy mleczarskiej zostanie przeredagowany.
Według Svitoy, spotkanie z premierem koncentrowało się również na krótkich łańcuchach dostaw, bezpieczeństwie żywności i zbliżającym się ryzyku powodzi, zwłaszcza gdy pogoda zacznie się ocieplać.
„Chodziło o zimno, o zbliżające się niebezpieczeństwo, o spodziewaną powódź lub nawet możliwą powódź, ponieważ, jak powiedzieliśmy, zima może być głęboka, ale nie była tak głęboka, ponieważ nie spowodowała problemów. A jeśli chodzi o szybką wiosnę, to woda praktycznie wypływa jedną tętnicą, jedną żyłą. W niektórych miejscach lód ma ponad 40 centymetrów, może osiągnąć grubość pół metra i może to być naprawdę problem nie tylko dla rolnictwa, ale także dla miast i miasteczek pod względem powodzi" - powiedział Svitojus.
Powinny zostać wprowadzone plany działań, aby przygotować się na ocieplenie i więcej wody, powiedział.
Na spotkaniu omówiono również politykę leśną i wskaźniki wylesiania, a także regulacje dotyczące produkcji wyrobów z konopi.