Kto tak naprawdę dał zielone światło traktatowi UE-Mercosur: dlaczego MAF nie wyraziła sprzeciwu?
Po poparciu przez UE umowy handlowej z Mercosurem i jej zatwierdzeniu w Asunción w Paragwaju 17 stycznia, nie brakuje debaty na temat tego, dlaczego politycy zdecydowali się poświęcić rolnictwo. Umowie towarzyszyły protesty rolników z całej Europy, a przedstawiciele sektora rolnego ostrzegali również przed możliwymi zagrożeniami dla lokalnej produkcji. Co więc ostatecznie dało zielone światło dla tego kontrowersyjnego traktatu w naszym kraju? Politycy i przedstawiciele organizacji rolniczych przepytani przez "Agrobite" są zgodni co do jednego: ostateczne stanowisko zostało zatwierdzone przez rząd. Chociaż wspomina się również o roli Komitetu do Spraw Europejskich i Ministerstwa Rolnictwa (MAF) w łańcuchu decyzyjnym.
Dojrzałość polityczna rządu
Kęstutis Mažeika, poseł do Parlamentu Europejskiego, jest krytyczny wobec zatwierdzenia Traktatu i twierdzi, że jest to powód do poważnego zaniepokojenia społeczności rolniczej. Według posła, Sejmowa Komisja Spraw Wiejskich dwukrotnie omawiała tę kwestię i wyraźnie sprzeciwiła się porozumieniu, powołując się na argumenty i możliwe zagrożenia dla rolników. Fakt, że argumenty komisji nie zostały wzięte pod uwagę, pokazuje pewną "dojrzałość polityczną" rządu.
„Rząd nie wziął pod uwagę i podjął jednostronną decyzję. Decyzje polityczne są podejmowane bez kompetentnych organów, które mają głębokie zrozumienie sytuacji i są ekspertami w danej dziedzinie, a w tym przypadku lekceważenie ich opinii pokazuje, że decyzje są podejmowane politycznie, bez uwzględnienia możliwych konsekwencji. To zasmucające" - mówi poseł.
„Rząd. Podjął ostatnią decyzję“, – powtarza jego kolega, poseł Kazys Starkevičius. Zwraca on jednak uwagę, że w samej społeczności rolniczej nie było jednomyślnego stanowiska. Sektor mleczarski popiera porozumienie, ale sektor mięsny nie", mówi.
Aušrys Macijauskas, były szef Litewskiego Stowarzyszenia Producentów Zbóż (LGAA), również uważa, że ostateczna odpowiedzialność spoczywa przede wszystkim na rządzie.
„Nie przyjrzałem się szczegółowo łańcuchowi decyzyjnemu, ale myślę, że ostateczna decyzja została podjęta przez rząd, ponieważ jest to jego kompetencja. Jest mało prawdopodobne, aby tylko MAF miał ostateczny głos, ale najwyraźniej nie było też sprzeciwu z jego strony", mówi Macijauskas.
Czy MAF udzieliło ostatecznego błogosławieństwa porozumieniu?
Na pytanie, czy sama MAF nie udzieliła ostatniego „błogosławieństwa“ porozumieniu, K. Mažeika odpowiada, że decyzja została podjęta przez rząd, ale ministerstwo jest również jej częścią.
„Decyzja została podjęta przez rząd, ale oczywiście ministerstwo jest częścią rządu. Jednak w początkowych dyskusjach i z komunikatów ministra wynikało, że traktat ten stanowi zagrożenie. Ale rząd nie wziął tego pod uwagę“, – mówi poseł i dodaje, że chociaż szczegóły można wyjaśnić – kto głosował lub nie głosował na posiedzeniu – podstawowy problem pozostaje ten sam: stanowisko rządu było przeciwne do oceny Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz większości społeczności rolniczej.
Członek Sejmu K. Starkevičius udzielił również krótkiej odpowiedzi na pytanie o rolę MAF: "Odpowiedzialność spoczywa na rządzie".
Wpływ Komisji Spraw Europejskich
„Zielone światło dała Komisja do Spraw Europejskich, która przekazała instrukcje ministrowi rolnictwa, a on poparł porozumienie“, – mówi Bronis Ropė, poseł do Sejmu, przewodniczący Komisji Spraw Wiejskich.
>Twierdzi jednak, że sytuacja zmieniła się w porównaniu do początkowych dyskusji – istnieją silniejsze mechanizmy ochronne i instrumenty kompensacyjne.
„Mechanizm ochronny został ustanowiony i wzmocniony. W przypadku spadku cen uruchomione zostaną mechanizmy ochronne, a na rekompensaty przeznaczono dodatkowe 4,6 mld euro" - powiedziała Ropė.
Niektóre sektory, takie jak przemysł, mogą skorzystać na porozumieniu, ale najbardziej wrażliwe sektory rolne, takie jak wołowina lub pszczelarstwo, mogą ponieść straty i muszą istnieć rozwiązania kompensacyjne, powiedział.
„Rolnicy z pewnością ucierpią. Tylko niektóre obszary ucierpią bardziej, inne mniej“, – podsumowuje B. Ropė.
Presja cenowa i niejasne zabezpieczenia
„W tym przypadku jest to decyzja rządu. Rolnictwo jest tylko jednym z elementów. Obejmuje ona więcej sektorów, mówi Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które mogło oceniać sytuację geopolityczną. Wszystko to mogło mieć wpływ", mówi Audrius Vanagas, szef LGAA, dodając, że sektor rolny będzie musiał stawić czoła presji cenowej: "Wraz z podpisaniem umowy UE z Mercosurem, rolnictwo znajdzie się pod ogromną presją importu z Ameryki Południowej. Jest to region o mniejszej sile nabywczej niż UE. Sama UE zapowiada wprowadzenie dodatkowych "zielonych" podatków. Koszty produkcji na Starym Kontynencie mogą zatem tylko rosnąć, a presja ta zwiększy się wraz z pojawieniem się na rynku potencjalnie tańszej produkcji z Ameryki Południowej.
Choć istnieją mechanizmy ochronne, powiedział Vanagos, nie jest jeszcze jasne, czy faktycznie zadziałają, a jeśli cena produkcji spadnie, ale nie osiągnie progu kompensacyjnego, zyski będą nadal tracone z roku na rok.
„Istnieją pytania bez odpowiedzi, więc obawy są uzasadnione. Widzimy, że rolnictwo nie jest w pełni chronione“, – podsumowuje szef LGAA.
.
„Agrobite“ przypomina, że w listopadzie 2025 r. Ministerstwo Rolnictwa, kierowane przez Andriusa Palionisa, nie sprzeciwiło się umowie UE-Mercosur, w związku z czym przedłożyło pozytywną notę na jej temat w Komisji Spraw Europejskich. Nieco wcześniej Ministerstwo Spraw Zagranicznych Republiki Litewskiej potwierdziło Agrobitei“, że umowa UE-Mercosur jest zasadniczo popierana przez Litwę.
Później zdecydowana większość litewskich organizacji rolniczych potwierdziła, że Ministerstwo Rolnictwa nie wyraziło zgody na porozumienie UE-Mercosur. Zostało ono rzekomo osiągnięte bez zgody rolników, chociaż Ministerstwo Rolnictwa zapewniło ich, że „stanowisko Ministerstwa Rolnictwa w sprawie Mercosur UE zostało ukształtowane w ścisłej współpracy z partnerami społecznymi“.