Rolnicy odnotowują coraz większe straty po burzy; pojawiają się również obawy związane z siewem zbóż ozimych

Gedas Špakauskas. Gedimino Stanišausko nuotr.

Dwa tygodnie po potężnej burzy, która spustoszyła Litwę, sytuacja rolników nie ulega poprawie – z powodu utrzymujących się opadów odnotowuje się coraz to nowe szkody w uprawach, a część rolników już martwi się, czy zdąży zasiać zboża ozime – mówi przewodniczący Litewskiego Związku Rolników (LŪS) Gedas Špakauskas.

„Sytuacja rolników w ogóle się nie poprawiła, a taka pogoda ma się utrzymać. Dni się skracają, noce wydłużają, pogoda się pogarsza. Już teraz nie dyskutujemy o tych, którzy nie zebrali jeszcze plonów, ale martwimy się nawet o te regiony, które zdążyły zebrać plony, czy zdążą na czas zasiać zboża ozime, ponieważ gleba nadal jest przemoczona i nie wysycha“ – powiedział agencji ELTA G. Špakauskas.

Według niego rolnicy, którzy początkowo nie zgłaszali szkód, ponieśli w ostatnim tygodniu znaczne straty i po ich udokumentowaniu zwracają się teraz o pomoc. Jako przykład szef LŪS podał powiat Skuodas, gdzie, jak twierdzi, w tym tygodniu spadło jeszcze około 40 milimetrów opadów, a na polach powstały nowe obszary podmokłe.

„Okazuje się, że już tutaj odnotowuje się nowe szkody, nie tylko te, z powodu których ogłoszono stan wyjątkowy. (...) A rejestrowanie tych szkód, jak już wspomniałem, trwa i trwa“ – zapewnił G. Špakauskas.

Ministerstwo Rolnictwa (ŽŪM) zwróciło się do gmin o zebranie do 11 września informacji na temat szkód poniesionych przez gospodarstwa. 

Ministerstwo zachęca również rolników do zwracania się do gmin i składania wniosków o ustalenie szkód spowodowanych burzą. Po otrzymaniu wstępnych danych zostanie podjęta decyzja o zwróceniu się do Komisji Europejskiej (KE) w sprawie ewentualnego wsparcia.

G. Špakauskas zachęca rolników do dokumentowania szkód niezależnie od tego, czy w tej chwili jest jasne, czy zostaną za nie przyznane odszkodowania. Według niego zebrane dane mogą mieć znaczenie również przy podejmowaniu decyzji dotyczących przyszłych inwestycji w meliorację, generatory lub inną infrastrukturę.

W odniesieniu do zobowiązań dotyczących wsparcia państwowego – sankcje nie mają zastosowania, ale nie dotyczy to relacji biznesowych

Ministerstwo Rolnictwa wskazuje, że podmiotom rolniczym realizującym środki inwestycyjne przewidziane w strategicznym planie rozwoju rolnictwa i obszarów wiejskich na lata 2023–2027 przewiduje się nie nakładanie sankcji za niewykonane w tym roku zobowiązania i wymogi, o ile wynikało to z klęsk żywiołowych z 22 sierpnia lub związanych z nimi zakłóceń w dostawach energii elektrycznej.

Ministerstwo informuje również, że przygotowuje projekt rozporządzenia ministra, zgodnie z którym tacy beneficjenci nie będą mieli obowiązku przedkładania Krajowej Agencji Płatniczej (NMA) dokumentów i dowodów dotyczących wystąpienia i ustania siły wyższej lub wyjątkowych okoliczności.

Jednak, według G. Špakausko, takie ulgi same w sobie nie rozwiązują kwestii zobowiązań rolników wobec prywatnych przedsiębiorstw lub instytucji finansowych.

„Niestety, jeśli chodzi o relacje biznesowe oraz zobowiązania wobec banków i tym podobnych instytucji, nie interesujemy nikogo absolutnie wcale. Oznacza to, że rolnik ponosi całe ryzyko na własną rękę“ – powiedział przewodniczący LŪS.

Stwierdził on, że rolnicy próbują negocjować odroczenie płatności ze sprzedawcami nawozów, skupcami zbóż i innymi partnerami biznesowymi. Jednak, jak twierdzi, takie porozumienia są możliwe wyłącznie na zasadzie dobrowolności.

„Takich przypadków siły wyższej niestety nie ma. (...) Jedynie całkowicie dobrowolne porozumienie” – stwierdził G. Špakauskas.

Przewodniczący LŪS zwrócił również uwagę na zobowiązania w zakresie ochrony środowiska wynikające z programów wsparcia. Według niego, z powodu podmokłych pól części rolników może być trudno przestrzegać ustalonego płodozmianu, a za niewywiązanie się z zobowiązań z poprzednich lat rolnicy muszą czasami zwracać już otrzymane wsparcie za kilka lat.

Agencja ELTA przypomina, że podczas burzy, która nawiedziła Litwę 22 sierpnia, w wielu miejscach kraju przewróciły się drzewa, jedna osoba zginęła, a cztery zostały ranne.

W związku ze skutkami burzy i stratami poniesionymi przez rolników rząd ogłosił stan wyjątkowy na skalę krajową. Inicjatorem tej decyzji był minister rolnictwa Kęstutis Mažeika.

W szczytowym momencie burzy doszło do przerw w dostawach energii elektrycznej u ponad 268 tys. klientów ESO, a w sieci energetycznej odnotowano ponad 9 tys. uszkodzeń.

Szacuje się, że skutki finansowe burzy sięgają około 18 mln euro – przywrócenie sieci energetycznej będzie kosztowało około 10 mln euro, a kolejne około 8 mln euro stanowić będą odszkodowania dla klientów ESO.

Ubezpieczyciele zarejestrowali już prawie 14 tys. zdarzeń ubezpieczeniowych związanych z burzą, a łączna wartość poniesionych szkód przekracza 13 mln euro.

Wideo