Polska dąży do wzmocnienia pozycji sektora hodowli trzody chlewnej
Podczas Europejskiego Kongresu Hodowców Świń w 2026 r. w Poznaniu zaprezentowano szczegółową analizę polskiego sektora hodowli trzody chlewnej, która ujawniła istotne zmiany, jakie zaszły w kraju w ciągu ostatnich dwóch dekad. Referat pt. „Polska – w kierunku czołówki hodowców trzody chlewnej w Unii Europejskiej?” przedstawił prezes Polskiego Stowarzyszenia Hodowców i Pracodawców Trzody Chlewnej (POLPIG) Aleksander Dargiewicz. Przedstawione przez niego dane wskazują, że polska hodowla trzody chlewnej przechodzi obecnie jedną z największych transformacji w Unii Europejskiej.
Chociaż Polska pozostaje jednym z najważniejszych producentów wieprzowiny w Unii Europejskiej (UE), struktura produkcji uległa w ciągu ostatnich dwudziestu lat zasadniczej zmianie. Liczba świń w kraju spadła z około 17 mln do 9 mln sztuk, czyli aż o 47%. Jest to największy spadek spośród głównych europejskich krajów zajmujących się hodowlą świń. Dla porównania, w Niemczech i Francji liczba świń spadła o około 20%, w Danii – o 5%, a w Hiszpanii wzrosła aż o 46%.
Jeszcze wyraźniejsze zmiany widać w strukturze gospodarstw. W ciągu dwudziestu lat liczba gospodarstw hodujących świnie spadła z 315 tys. do 43 tys., czyli o 86%. W tym samym okresie średnia wielkość stada świń wzrosła z 54 do 213 sztuk. Świadczy to o szybkim procesie koncentracji produkcji oraz wycofywaniu się drobnych gospodarstw z sektora.
Największa koncentracja produkcji nastąpiła w zachodniej części kraju, zwłaszcza w regionie Wielkopolski, gdzie hodowanych jest około 23% wszystkich świń w kraju. W niektórych regionach średnia liczba świń w jednym gospodarstwie przekracza już 800 sztuk.
Modele produkcji stają się coraz bardziej zintegrowane
Według danych POLPIG we współczesnej polskiej hodowli trzody chlewnej dominują trzy główne modele produkcji.
Pierwszy – produkcja zintegrowana pionowo, w której rolnik zapewnia grunt, budynki, siłę roboczą i zajmuje się utylizacją obornika, a integrator dostarcza prosięta, paszę, usługi weterynaryjne oraz organizuje sprzedaż. Model ten stanowi już ponad 40% całej produkcji i pozwala rolnikom uniknąć ryzyka związanego z wahaniami cen rynkowych.
Drugi model – integracja horyzontalna. W tym przypadku producenci zachowują niezależność gospodarczą, ale współpracują w zakresie bezpieczeństwa biologicznego, kontroli chorób, marketingu i wymiany danych.
Trzeci model – niezależne gospodarstwa, które samodzielnie hodują i sprzedają świnie przetwórcom. Gospodarstwa te pozostają najbardziej narażone na wahania cen rynkowych i stale rosnące wymagania.
Rosnąca zależność od duńskich prosiąt
Jednym z największych wyzwań dla polskiego sektora jest spadek lokalnej reprodukcji. Liczba loch w latach 2005–2025 spadła z 1,8 mln do 618 tys., czyli o 66%. Z tego powodu kraj staje się coraz bardziej zależny od importowanych prosiąt.
Liczba prosiąt importowanych z Danii od 2013 r. wzrosła ponad trzykrotnie – z 2,6 mln do prawie 7,8 mln sztuk rocznie. Jednocześnie import świń przeznaczonych do uboju zmniejszył się o ponad połowę, ponieważ Polska dąży do utrzymania łańcucha tuczu na swoim terytorium i wytworzenia większej wartości dodanej dla gospodarki kraju.
Produkcja pozostaje stabilna
Pomimo malejącej liczby świń wielkość produkcji pozostała dość stabilna. W 2025 r. w Polsce ubito około 20,1 mln świń – o 13% więcej niż w 2005 r. Świadczy to o tym, że sektor stał się bardziej produktywny i wydajny.
W 2024 r. w kraju działało 346 rzeźni, a głównymi rynkami eksportowymi wieprzowiny były Czechy, Wielka Brytania, Słowacja, Rumunia, Węgry, Litwa i Niemcy. Tymczasem wieprzowinę importuje się głównie z Danii, Niemiec, Belgii, Hiszpanii i Holandii.
Niemniej jednak poziom samowystarczalności w zakresie wieprzowiny spadł ze 101% w 2005 r. do 87% w 2025 r., co wskazuje na rosnącą zależność od importu.
Afrykański pomór świń nadal hamuje rozwój
Afrykański pomór świń (APS) pozostaje głównym czynnikiem kształtującym rozwój polskiej hodowli trzody chlewnej. Znaczna część terytorium kraju nadal znajduje się w różnych strefach ograniczeń, dlatego rolnicy muszą inwestować w środki bezpieczeństwa biologicznego i przestrzegać rygorystycznych wymogów.
W ciągu jedenastu lat straty ekonomiczne spowodowane ASF w Polsce wyniosły ponad 4 mld euro. Największe straty wiążą się z inwestycjami w bezpieczeństwo biologiczne, dodatkowymi kosztami pracy oraz niższymi cenami produkcji w strefach ograniczeń.
Według szacunków POLPIG, AKM będzie w przyszłości jeszcze bardziej sprzyjać konsolidacji gospodarstw, ponieważ mniejsze gospodarstwa trudniej radzą sobie z rosnącym obciążeniem finansowym i administracyjnym.
Ważne wnioski dla litewskich hodowców
Według dyrektora Litewskiego Stowarzyszenia Hodowców Trzody Chlewnej, Algisa Baravyko, doświadczenia Polski są niezwykle aktualne również dla litewskiego sektora hodowli trzody chlewnej.
„Przykład Polski wyraźnie pokazuje, że sama modernizacja produkcji nie wystarczy. Największym problemem staje się spadek reprodukcji i zależność od importowanych prosiąt. To sygnał dla całego regionu, że konieczne jest utrzymanie silnej lokalnej hodowli selekcyjnej i bazy reprodukcyjnej. W przeciwnym razie sektor staje się wyjątkowo podatny na czynniki zewnętrzne i wahania rynkowe“, – mówi Algis Baravykas, dyrektor Litewskiego Stowarzyszenia Hodowców Świń.
Według niego zarówno Litwa, jak i Polska borykają się obecnie z tymi samymi problemami – zagrożeniem afrykańskim pomorem świń, długimi procedurami zatwierdzania inwestycji, rosnącymi wymaganiami w zakresie dobrostanu zwierząt oraz presją społeczną w kwestiach ochrony środowiska i kontroli zapachów.
„Jeśli Unia Europejska dąży do utrzymania konkurencyjnej hodowli trzody chlewnej, konieczne jest zapewnienie równowagi między ochroną środowiska, dobrostanem zwierząt a rentownością ekonomiczną. W przeciwnym razie będziemy świadkami dalszego spadku produkcji i coraz większej zależności od importu z krajów trzecich“, – podkreśla A. Baravykas.
Perspektywy na przyszłość
Według ekspertów przyszłość polskiej hodowli trzody chlewnej będzie zależała od czterech głównych czynników: zdolności do przywrócenia lokalnej produkcji prosiąt, skutecznej kontroli afrykańskiego pomoru świń, zmniejszenia barier administracyjnych dla inwestycji oraz pogodzenia celów związanych z dobrostanem zwierząt i ochroną środowiska z konkurencyjnością ekonomiczną.
Chociaż w ciągu dwóch dekad kraj stracił prawie połowę stada świń i dwie trzecie loch, sektor ten stał się znacznie nowocześniejszy, bardziej wydajny i skoncentrowany. Dlatego Polska pozostaje jednym z najważniejszych europejskich producentów wieprzowiny i dąży do umocnienia swojej pozycji na wspólnym rynku Unii Europejskiej.