K. Mažeika: nowy minister rolnictwa będzie musiał nie tylko mówić, ale także zmobilizować wszystkie instytucje

Kęstutis Mažeika. Facebook nuotr.

Wśród potencjalnych kandydatów na stanowisko ministra rolnictwa wymieniany jest poseł do Seimu Kęstutis Mažeika, który na razie unika wypowiedzi na temat konkretnych decyzji politycznych i twierdzi, że czeka, aż „wszystkie kropki nad i zostaną postawione”. Niemniej jednak, zapytany o najważniejsze wyzwania stojące przed przyszłym ministrem, wskazał na zbliżający się nowy okres finansowania Unii Europejskiej, ograniczenie biurokracji oraz konieczność zacieśnienia dialogu z rolnikami.

Największym wyzwaniem jest malejące finansowanie

Według K. Mažeikos nowy minister będzie musiał nie tylko kontynuować rozpoczęte prace, ale także przygotować się na trudny okres związany z przyszłymi perspektywami finansowymi UE: „Główne wyzwania – to zbliżająca się prezydencja oraz nadchodzący nowy okres finansowania, w którym przewiduje się zmniejszenie budżetu rolnego o około 20 procent. Przewidziane środki stanowią duże wyzwanie zarówno dla nas, jak i dla naszych rolników“.

Polityk podkreślił również, że priorytetem musi pozostać realizacja zobowiązań przewidzianych w programie rządu oraz ograniczenie biurokracji w rolnictwie.

„Kolejnym priorytetem jest ograniczenie biurokracji w rolnictwie, o czym w ciągu ostatnich trzech lat mówili już wszyscy czterej poprzedni ministrowie. Wiele udało się zrealizować, ale wciąż pozostaje sporo spraw do rozwiązania“, – podkreślił parlamentarzysta.

Według niego ważną rolę odgrywa nie tylko minister, ale także wszystkie instytucje państwowe: „Zgranie wszystkich instytucji jest bardzo ważne, nie wystarczy, że ten czy inny minister tylko mówi – same prace się nie wykonają. Potrzebne jest wsparcie wszystkich“.

Dlatego, zdaniem K. Mažeiki, zarówno premier, jak i prezydent muszą mieć silnych doradców ds. rolnictwa, aby takie decyzje jak ustawa o mleku, która „od ponad 10 lat stanowi nadzieję dla producentów mleka“, zostały wreszcie przyjęte.

Jeden minister to za mało

Oceniając komunikację Ministerstwa Rolnictwa ze społecznością rolniczą, rozmówca podkreślił znaczenie nie tylko ministra, ale i całego zespołu politycznego. Według niego w ministerstwie pracuje wielu kompetentnych specjalistów, jednak pojawiają się uwagi dotyczące szczebla politycznego.

„Jeśli chodzi o wiceministrów i doradców – uwagi na pewno są. I to nie tylko ze strony mnie samego, ale także ze strony Komisji ds. Wsi oraz ogólnie ze strony stowarzyszeń rolników. Jeden minister nie wykona wszystkich zadań, musi istnieć silny zespół“ – powiedział.

Według K. Mažeikos ważne jest, aby zespół polityczny ministerstwa składał się z profesjonalistów w swojej dziedzinie, potrafiących nie tylko pełnić swoje obowiązki, ale także dążyć do osiągnięcia wyników.

„Chciałoby się, aby komunikacja między pracownikami ministerstwa a zespołem politycznym była bardziej profesjonalna, a nie polegała na oddzielnych wypowiedziach dotyczących poszczególnych aspektów, które często nie składają się w jedną całość i uniemożliwiają podejmowanie decyzji” – powiedział polityk.

Minister musi stać po stronie rolników

Mówiąc o tym, jaki sygnał nowy minister powinien wysłać rolnikom, K. Mažeika przede wszystkim podkreślił znaczenie otwartości i dialogu: „Najważniejsze jest stanąć po stronie rolników i być otwartym, ponieważ to właśnie rolnicy, pracując w terenie, napotykają na problemy, które należy rozwiązać, i je zgłaszają”.

Według rozmówcy ważne jest, aby kwestie poruszane przez rolników jak najszybciej dotarły do kierownictwa ministerstwa i aby podejmowano konkretne decyzje.

„Jeśli taki dialog będzie miał miejsce, być może niektóre sprawy ruszą z miejsca, a oczekiwania te zostaną spełnione w większym stopniu niż dotychczas” – podsumował K. Mažeika.

Wideo