"Naruszenia dotyczące zapachów ponownie wykryte w Lifosa, firma się nie zgadza

Rinkos aikštės nuotr.

Krajowe Centrum Zdrowia Publicznego (NCPH) ponownie stwierdziło, że AB „Lifosa“ przekroczyła ustalone limity emisji zapachów. Nie jest to pierwszy raz, kiedy NVSC wykryło naruszenia w firmie, ale podobnie jak w przeszłości, firma nie chce zaakceptować wniosków ekspertów.

Naruszenia w trzech źródłach

Po kilku skargach złożonych już późnym latem i wczesną jesienią ubiegłego roku, specjaliści NVSC ostatecznie przeprowadzili kontrole emisji zapachów w marcu 2026 r., po wcześniejszym napotkaniu licznych problemów technicznych. Wyniki dochodzenia potwierdziły, że firma nie przestrzega ustalonych zasad.

„Informujemy, że w dniach 9 marca, 12 marca i 23 marca 2026 r. Departament NVSC w Kownie przeprowadził kontrolę operacyjną w zakresie bezpieczeństwa zdrowia publicznego w celu oceny, czy firma przestrzega ustalonych warunków zarządzania zapachami. Podczas kontroli specjalista z Narodowego Laboratorium Zdrowia Publicznego (NHPL) pobrał 22 próbki powietrza w celu określenia wskaźników emisji zapachów ze źródeł zanieczyszczeń zapachowych działających w firmie.

Na podstawie wyników badań wskaźników emisji odorów w źródłach dostarczonych przez Wydział Badań Chemicznych NVSPL stwierdzono, że trzy źródła zanieczyszczeń zapachowych przekroczyły dopuszczalne wskaźniki emisji określone w zintegrowanym pozwoleniu firmy na zapobieganie zanieczyszczeniom i ich kontrolę, zgodnie z oświadczeniem wydanym przez NVSC.

NVSC informuje również, że w dniu 26 marca firma „Lifosa“ otrzymała akt kontroli i została poinstruowana, aby usunąć naruszenia stwierdzone podczas kontroli do dnia 26 czerwca 2026 r.

.

„Lifosa“ kwestionuje wybraną metodologię

Chociaż nie jest to pierwszy raz, kiedy NVSC wykryła naruszenia dotyczące emisji zapachów w tej firmie, kierownictwo AB „Lifosa“ ponownie wykazało wątpliwości co do dokładności badania. Podobnie jak w poprzednich przypadkach, w których ustalenia NVSC były niekorzystne, firma sugeruje możliwe błędy w dochodzeniu.

„Nasi specjaliści obecnie dokładnie analizują dostarczone informacje.

Wstępna ocena otrzymanych danych sugeruje, że względy metodologiczne mogły mieć wpływ na zarejestrowane wskaźniki i planujemy dalsze omówienie wyników z przedstawicielami instytucji.

.

Chcielibyśmy podkreślić, że pełna zgodność z normami środowiskowymi i wymogami prawnymi była i pozostaje stałym priorytetem w działalności firmy" - czytamy w odpowiedzi firmy.

Test zapachu po ponad sześciu miesiącach

Przypominamy, że jedna z kilku skarg została złożona już 8 września 2025 r., kiedy centrum Kiejdan zostało zalane nieznośnym zapachem siarki i substancji chemicznych. Prawdziwe próbki powietrza pobrano jednak dopiero w marcu 2026 r., czyli ponad pół roku później.

Przyczyną opóźnienia był tragiczny stan krajowych laboratoriów. Jedyny olfaktometr (urządzenie do wykrywania stężenia zapachów) na całej Litwie psuł się raz po raz, a podczas gdy urzędnicy naprawiali sprzęt, ludność pozostawała w zawieszeniu.

Co ciekawe, mieszkańcy Kiejdan twierdzą, że od dawna nie czują specyficznego, zdzierającego gardło zapachu siarki, który nękał ich jesienią. Pomimo tej względnej poprawy, NVSC nadal wykryła naruszenia w trzech źródłach zanieczyszczeń.

Rodzi to pytanie – jeśli nawet teraz, gdy zapach jest mniej intensywny, specjaliści rejestrują przekroczenia, co by zarejestrowali we wrześniu, gdyby przybyli, gdy ludzie łapali powietrze?

Wydaje się, że dopóki mechanizm kontrolny jest opóźniony o ponad pół roku, a giganci biznesowi kwestionują każdy pomiar, prawo ludności do czystego powietrza pozostaje tylko na papierze.

Rinkos aikštė

Wideo