Zamiast koła ratunkowego, nowe pytania: co się dzieje z ILTE?

Asociatyvi nuotr.

Publiczna instytucja finansowa ILTE uruchomiła nowy program pożyczek dla rolników o wartości 40 milionów euro, ale wraz z nim pojawiają się pytania dotyczące nie tylko dostępności finansowania, ale także zasad samej instytucji. Wraz z sygnałami rynkowymi, że rolnicy mogli być zachęcani do niekorzystania z kredytów bankowych przed uruchomieniem programu, pojawia się pytanie: czy państwo działa jako pośrednik, czy też samo staje się graczem rynkowym, wpływając na decyzje?

Sądy zamiast pomocy?

Debata na temat roli ILTE jest zacięta ze względu na doświadczenia z przeszłości. Ignas Jankauskas, ekspert finansowy i szef MB „Skaičiai žemdirbiams“, mówi, że w ciągu ostatnich lat więcej niż jeden rolnik spotkał się z sytuacjami, w których pomoc przerodziła się w spory prawne.

„Kilka lat temu z pewnością było wiele postępowań sądowych z ILTE. Rolnicy prosili o przedłużenie kredytu po COVID-19 lub trudnościach spowodowanych wojną, ale ILTE nie wyraziło zgody. Zamiast koła ratunkowego doszło do utraty reputacji i szkód finansowych - mówi. Krótki, trzyletni harmonogram udzielania pożyczek często stawał się problemem: rolnicy po prostu nie mieli czasu, aby odzyskać równowagę finansową.

Jednocześnie sam ILTĖ podkreśla, że do sądów zwraca się tylko w skrajnych przypadkach, gdy nie jest możliwe osiągnięcie porozumienia. Według urzędu, w 2025 r. postępowania sądowe stanowiły niewielki odsetek około 1– 3% kredytobiorców.

Konflikt interesów czy pomoc?

I. Jankauskas twierdzi, że spotkał się z co najmniej jednym konkretnym przypadkiem, w którym rolnikowi doradzono, aby nie korzystał z pożyczek dostępnych wówczas na rynku i poczekał na produkt oferowany przez ILTĖ.

„Zasugerowano, aby nie zaciągać pożyczki z rekompensatą odsetek, ale poczekać na ich produkt. Jest to w pewnym sensie konflikt interesów – zarówno udzielasz gwarancji, jak i pożyczasz sobie“, – mówi.

.

Chociaż jest to odosobniony i niepotwierdzony przypadek, nasuwa się pytanie, czy władze publiczne nie powinny pozostać neutralne na rynku?

Politycy różnie reagują na te obawy. Poseł Valius Ąžuolas nie widzi w tym problemu, a wręcz przeciwnie, postrzega takie działanie jako pomoc.

„Jeśli sektor ma trudności, naturalne jest powiedzenie – poczekaj na lepsze warunki. Jeśli ILTE komunikowało się w ten sposób, to dobrze zrobiło, – mówi. Celem publicznej instytucji finansowej jest oferowanie najlepszych możliwych warunków dla biznesu, nawet jeśli oznacza to odgrywanie bardziej aktywnej roli na rynku, powiedział poseł.

Eksperci zwracają jednak uwagę na inny aspekt - ILTE pełni kilka ról jednocześnie: ustala zasady, udziela gwarancji i bezpośrednio rozpoczyna udzielanie pożyczek. Rodzi to pytanie, czy w takiej sytuacji można uniknąć ryzyka konfliktu interesów.

Ministerstwo nie widzi problemu

Ministerstwo Finansów, które nadzoruje działalność ILTE, wskazuje, że nie posiada informacji o ewentualnych próbach wpływania na rynek. Podkreślono również, że dodatkowa ocena działalności ILTE zostałaby przeprowadzona jedynie w przypadku uzasadnionego podejrzenia, ale na chwilę obecną nie widzi takich podstaw. Jednocześnie podkreślono, że ILTE, jako krajowy bank rozwoju, może korzystać z różnych form finansowania, jeśli na rynku brakuje środków.

Jednak według I. Jankauskasa, największą zmianą na rynku w ostatnim czasie jest gwałtowny spadek udzielania gwarancji.

„Udzielanie gwarancji jest na historycznie niskim poziomie. Pytanie brzmi, czy teraz przejdziemy od złego do gorszego“, – zastanawia się. Rolnicy stoją dziś przed trudnym wyborem między gwarantowanym kredytem bankowym a produktem oferowanym przez ILTE, którego warunki, choć atrakcyjne, mają swoje wady. Jedną z nich jest krótki okres kredytowania, a drugą wskaźniki finansowe, które nie są odpowiednie dla rolnictwa.

Czy zasady konkurencji są łamane – czy nie są?

>

Dodatkowego kontekstu dostarcza Rada ds. Konkurencji, która oceniła sam środek. Według Eglė Malonytė, szefowej Grupy ds. Polityki Konkurencji Rady Konkurencji, nowy system pożyczek formalnie nie narusza zasad konkurencji, ponieważ jest przeznaczony tylko dla przypadków, w których finansowanie nie jest dostępne na rynku.

„Tacy klienci muszą dostarczyć zaświadczenie o braku finansowania od instytucji finansowej, ponieważ pożyczki te nie mają na celu konkurowania z bankami lub innymi instytucjami finansowymi“, – mówi. Jednocześnie jednak władze podkreślają inną ważną kwestię - rola państwa na rynku musi być niezwykle ostrożna.

„Władze publiczne muszą unikać potencjalnych konfliktów interesów i zapewnić równe traktowanie uczestników rynku“, – podkreśla E. Malonytė.

Innymi słowy, chociaż sam środek jest uważany za legalny, kwestia jego praktyk wdrożeniowych i komunikacji na rynku pozostaje otwarta.

Wideo