Brazylijski Senat ratyfikuje umowę między Mercosurem a UE

Ükininkai protestuoja dėl ES-Mercosur susitarimo. Facebook nuotr.

Brazylijski Senat ratyfikował w środę umowę między blokiem Mercosur a Unią Europejską (UE), tworząc jedną z największych na świecie stref wolnego handlu.

Umowa obejmuje czterech członków założycieli południowoamerykańskiego bloku handlowego i została już ratyfikowana przez Argentynę i Urugwaj. Parlament Paragwaju jeszcze tego nie zrobił.

Komisja Europejska (KE) ogłosiła w zeszłym tygodniu, że tymczasowo wdroży ogromną umowę, w oczekiwaniu na orzeczenie sądu najwyższego UE w sprawie jej legalności.

Ruch ten rozgniewał Francję, która przewodziła sprzeciwowi wobec umowy i bezskutecznie próbowała ją zablokować, martwiąc się o swoich rolników, którzy obawiają się, że zostaną wyparci przez tańsze towary z Brazylii i jej sąsiadów.

Umowa została podpisana w styczniu po 25 latach trudnych negocjacji. Nabrała ona nowego tempa w świetle powszechnego stosowania ceł i gróźb handlowych w USA pod rządami prezydenta Donalda Trumpa, co skłoniło kraje do poszukiwania nowych partnerów.

Łącznie UE i Mercosur wytwarzają 30% światowego produktu krajowego brutto (PKB) i łączą ponad 700 milionów konsumentów. Umowa eliminuje cła na ponad 90% dwustronnego handlu.

Umowa przyniesie korzyści europejskiemu eksportowi samochodów, wina i serów, ułatwiając jednocześnie wprowadzanie do Europy wołowiny, drobiu, cukru, ryżu, miodu i soi z Ameryki Południowej.

Brazylia – największy na świecie producent kawy, mięsa i soi oraz innych produktów spożywczych – była jednym z największych zwolenników porozumienia. Dzisiejszy świat jest bardziej podzielony, sceptyczny i protekcjonistyczny. To sprawia, że porozumienie z naszymi europejskimi partnerami jest tym ważniejsze i tym bardziej potrzebne" - powiedziała senator Teresa Cristina podczas debaty w brazylijskim parlamencie.

Po stronie europejskiej, Hiszpania i Niemcy popierają pakt, który będzie korzystny dla eksportu maszyn i napojów spirytusowych do bloku Mercosur.

Ale niektórzy europejscy rolnicy zareagowali gniewnie, protestując traktorami w miastach takich jak Paryż, Bruksela i Warszawa przeciwko napływowi tańszych towarów produkowanych zgodnie z niższymi standardami i przy użyciu zakazanych pestycydów.

Wideo