Prezydencja: Litwa musi dążyć do podobnych dopłat bezpośrednich UE dla wszystkich rolników

Asociatyvi nuotr.

W obliczu planowanych przez Komisję Europejską cięć w finansowaniu rolnictwa od 2027 r., w tym 20% cięć w dopłatach bezpośrednich dla Litwy, doradca prezydenta twierdzi, że rząd musi dążyć do podobnego poziomu dopłat dla wszystkich rolników we Wspólnocie.

„Prezydent podkreślił cel osiągnięcia tej konwergencji (dopłat bezpośrednich – BNS) rolników, ponieważ na Litwie standard życia rośnie, ceny również rosną, a różnica między tak zwanymi zachodnimi rolnikami a litewskimi rolnikami jest coraz mniejsza, a zatem różnica między średnią również powinna się zmniejszać“, – Ramūnas Dilba, starszy doradca prezydenta ds. środowiska i infrastruktury, powiedział dziennikarzom w poniedziałek po spotkaniu Gitanasa Nausėdy z przedstawicielami rolników i ministrem.

„Cel jest bardzo ambitny i prawdopodobnie 100 procent tak zwanej konwergencji płatności bezpośrednich, może byłoby bardzo ambitne oczekiwać tego, ale zbliżenie się do tego jest dokładnie głównym celem, – dodał.

Według Dilby, celem spotkania było wysłuchanie stanowiska rolników – przewodniczący uda się w tym tygodniu na nieformalne posiedzenie Rady Europejskiej, gdzie omawiana będzie między innymi kolejna Wieloletnia Perspektywa Finansowa.

Podczas gdy przedstawiciele rolników są zaniepokojeni kurczącym się koszykiem płatności, doradca prezydenta pozytywnie ocenia ambicje Litwy: „Prezydent rzeczywiście bronił interesów rolników w 2020 r., przed obecną Wieloletnią Perspektywą Finansową, co doprowadziło do zwiększenia koszyka płatności bezpośrednich dla litewskich rolników.“

Z kolei minister rolnictwa Andrius Palionis powiedział, że zmiana modelu finansowania płatności rolnych będzie musiała być zwalczana w innych obszarach i ma nadzieję, że prezydent będzie w stanie utrzymać linię w negocjacjach w Radzie Europejskiej.

„Jeśli w 2027 r. osiągniemy tylko 79 procent konwergencji, jeśli pozostaniemy przy tym finansowaniu, będziemy mieli 76 procent w nowym okresie (...). Ta propozycja ma negatywny wpływ na cały sektor rolny”, – Palionis powiedział dziennikarzom.

„Jest to największe zakłócenie konkurencji, jeśli spojrzeć na to w kontekście krajów Unii Europejskiej, ponieważ wszystkie zobowiązania środowiskowe, których rolnicy nie mogą wykonać, są opłacane z dopłat bezpośrednich i w tym sensie nasz sektor rolny cierpi", wyjaśnił.

A. Palionis twierdzi, że zjednoczone stanowisko okolicznych krajów jest ważne dla osiągnięcia podobnych dopłat bezpośrednich UE dla wszystkich rolników.

Według ministra, wraz z przyjęciem rolnictwa jako strategicznego sektora gospodarki kraju, finansowanie jest szczególnie ważne, ponieważ "kiedy nadejdzie dzień X, będziemy musieli polegać wyłącznie na własnym potencjale i własnej produkcji".

„Jest to również coś, o czym rozmawialiśmy dzisiaj z prezydentem i dyskutowaliśmy o tym, gdzie samo państwo powinno być może przeznaczyć fundusze – czy jest to współpraca, czy też zwiększenie potencjału przetwórstwa spożywczego. Będzie to jednak wymagało dodatkowych środków finansowych", powiedział Palionis.

Przedstawiciele rolników: cięcia funduszy – niesłuszne

Przewodnicząca Izby Rolniczej Algimanta Pabedinskienė mówi, że to niesprawiedliwe, że płatności Litwy nie były równe z tymi z innych krajów UE przez ponad 20 lat.

„Jesteśmy za utrzymaniem tych dwóch filarów, bardzo wyraźnego oddzielenia płatności bezpośrednich od reszty polityki (Wspólnej Polityki Rolnej – BNS), która dotyczy zakładania młodych rolników, witalności obszarów wiejskich itp., a płatności bezpośrednie naprawdę odzwierciedlają interesy, które ma rolnik", powiedziała dziennikarzom po spotkaniu, "ale nie są one takie same jak inne polityki, które dotyczą zakładania młodych rolników i witalności obszarów wiejskich, a nie są jedynymi, które są niezbędne dla rolników", dodała. Pabedinskienė.

Jonas Vilionis, przewodniczący Rady Rolnictwa, powiedział, że rolnicy znajdują się obecnie w krytycznej sytuacji i nie wykluczają możliwości protestu.

„Domagamy się, abyśmy byli traktowani na takich samych zasadach jak rolnicy Unii Europejskiej. Teraz cała polityka jest zniekształcona, z VAT-em w ten sposób, płatnościami w ten sposób, współfinansowaniem w ten sposób (...). Po prostu zostaniemy w tyle" - powiedział Vilionis.

„Prezydent jedzie (do Rady Europejskiej – BNS), zobaczymy, jakie będą reperkusje, jak dalej reagować (...). Być może znowu przywieziemy i rozdamy to mleko, a jesienią wyjedziemy może z 10–12 tysiącami ciągników&ldash;, – dodał.

Jak pisze BNS, Palionis wcześniej powiedział, że Litwa stoi na stanowisku, że zewnętrzna konwergencja płatności bezpośrednich musi zostać zakończona do 2034 roku.

Jesienią ubiegłego roku rolnicy na Litwie i w innych krajach UE protestowali przeciwko zamiarowi KE ograniczenia finansowania dla rolników od 2027 roku. Rolnicy z całej Europy zjednoczyli się przeciwko proponowanym zmianom we Wspólnej Polityce Rolnej, cięciom budżetowym, niesprawiedliwej polityce handlowej UE i biurokracji.

BNS napisał, że Litwa ma otrzymać 4,386 mld euro w latach 2028-2034, czyli o 20% mniej niż w poprzedniej perspektywie finansowej (5,485 mld euro).

Wideo