Rolnicy mówią o przetrwaniu, MAF mówi o bonach podarunkowych dla pracowników

Asociatyvus koliažas.

Sektor rolniczy przechodzi jeden z najtrudniejszych okresów w historii – ceny mleka spadają, gospodarstwa redukują stada, rolnicy ogólnie mówią o przetrwaniu i liczą straty, a Ministerstwo Rolnictwa (MAA) kupuje karty podarunkowe, aby zmotywować pracowników. Ministerstwo wyjaśnia, że jest to zachęta do „przekraczania oczekiwań“ zgodnie z postanowieniami układu zbiorowego, ale politycy nazywają tę decyzję niewrażliwą na sytuację w sektorze.

Usprawiedliwienie ministerstwa

W dokumentach przetargowych stwierdzono, że karty podarunkowe będą wykorzystywane do promowania pracowników jako pośrednia zachęta materialna do „uznawania osób osiągających wysokie wyniki, motywowania ich i zwiększania ich zaangażowania w realizację celów organizacji“.

.

Ministerstwo Rolnictwa potwierdziło portalowi Agrobite.lt, że na to zamówienie zaplanowano 16,6 tys. euro. Ministerstwo wyjaśnia, że taka możliwość pojawiła się dzięki zmianie układu zbiorowego podpisanego w lutym tego roku. Według Ministerstwa Rolnictwa, pracownicy, których wyniki zostały ocenione jako przekraczające oczekiwania, mogą otrzymać "prezent od pracodawcy".

„Ten środek motywacyjny dla pracowników jest finansowany z przydziału wynagrodzeń pracowników ministerstwa i nie jest związany z finansowaniem sektora rolnego“, – odpowiedź ministerstwa powiedziała.

Stwierdzono również, że proces oceny pracowników został zakończony w dniu 1 marca, a wyniki pracowników zostały ocenione przez ich bezpośrednich przełożonych zgodnie z procedurami określonymi w ustawie o służbie cywilnej. Polityczny personel powierniczy nie będzie podlegał takim środkom, ponieważ nie podlega on ocenie wyników pracy.

Minister: „Motywowanie urzędników służby cywilnej nie jest przeciwieństwem pomagania rolnikom“

Komentując sytuację, Andrius Palionis, minister rolnictwa, powiedział, że jest to wewnętrzny środek motywacyjny dla pracowników, przewidziany w układzie zbiorowym pracy.

„Doceniamy profesjonalną i odpowiedzialną pracę urzędników służby cywilnej, zwłaszcza w trudnym okresie, kiedy obciążenie pracą jest niezwykle wysokie“, – powiedział minister. Zapytany, czy takie decyzje nie sprawiają wrażenia, że ministerstwo żyje w oderwaniu od rzeczywistej sytuacji w rolnictwie, Palionis powiedział, że "motywowanie profesjonalnych urzędników nie jest przeciwieństwem pomocy rolnikom".

Minister Palionis wśród najważniejszych efektów swojej pracy wymienił decyzję o uznaniu rolnictwa i żywności za strategicznie ważny element bezpieczeństwa narodowego, 100% wykorzystanie środków PROW 2014–2020 oraz zmniejszenie obciążeń administracyjnych dla rolników.

„Agrobite“ przypomina, że jesienią 2025 r. minister Andrius Palionis awansował ówczesnego dyrektora Państwowej Służby Hodowli Roślin (SBS) Jurija Kornijenkę, który następnie pogrążył całą służbę w skandalu o bezprecedensowej korupcji.

Palionis, zapytany o powód przyznania zachęty, powiedział, że Kornijenko przekroczył oczekiwania.

W miarę jak rok zbliżał się do końca, pracownicy i zespół polityczny ministra również otrzymali zachęty. Płatności te są znane w społeczeństwie jako "trzynasta pensja".

Przedstawiciel rolników: „To wewnętrzna sprawa ministerstwa“

Nie wszyscy przedstawiciele społeczności rolniczej są równie krytyczni wobec zaistniałej sytuacji. Eimantas Bičius, szef Litewskiego Stowarzyszenia Producentów Mleka, twierdzi, że wsparcie dla rolnictwa powinno być oddzielone od wewnętrznych kwestii finansowania ministerstwa.

.

„Należy oddzielić dwie rzeczy: pieniądze dla rolnictwa i własne finanse ministerstwa dla jego pracowników. W tym drugim przypadku otrzymują oni pewne przydziały, które są przeznaczone na wypłatę wynagrodzeń i tak dalej. Dlatego postrzegałbym to jako wewnętrzną sprawę samego ministerstwa. Z pewnością nie zamierzamy o to konkurować" - powiedział Bičius portalowi.

Dodał jednak, że społeczność rolnicza od dawna mówi o potrzebie zmniejszenia aparatu biurokratycznego.

„Z pewnością wielokrotnie rozmawialiśmy o zmniejszeniu samego aparatu biurokratycznego, ponieważ jest on naprawdę zbyt duży– powiedział szef stowarzyszenia.

.

K. Możejko: „To co najmniej skandaliczne“

Kęstutis Mažeika, członek sejmowej komisji ds. obszarów wiejskich, ma ostrzejszy pogląd na sytuację i mówi, że sygnał dla rolników jest bardzo zły.

„Sytuacja w rolnictwie jest tragiczna. Realistycznie rzecz biorąc, pod względem liczb, nigdy nie było tak źle. Produkcja roślinna, produkcja zwierzęca i produkcja mleka są równie złe, – powiedział poseł. Sam pomysł motywowania pracowników ministerstwa bonami podarunkowymi wskazuje na głębsze problemy.

„Jest to co najmniej skandaliczne i kierownictwo powinno przemyśleć te metody motywacyjne“, – powiedział poseł Mažeika. Motywacja nie powinna być wzmacniana kartkami czy prezentami, ale poprawą warunków pracy, szkoleniami, kursami doszkalającymi, bardziej elastyczną organizacją pracy itp.

B. Lina: „Jeśli nowy – nie czas“

Bronis Ropė, przewodniczący sejmowej komisji ds. obszarów wiejskich, powiedział, że nie słyszał wcześniej o takim zamówieniu, ale jest ostrożny w tej kwestii.

„Jeśli jest to zamiast niektórych premii, to jest to inna sprawa – należy to wyjaśnić. Jeśli jest to nowe wprowadzenie, to nie, – powiedział. Według Ropė, jeśli jest to dodatkowy nowy środek motywacyjny, czas nie jest odpowiedni.

„Jeśli pojawi się w nowy sposób, nie sądzę, że jest to właściwy czas i nie jest to konieczne“, – dodał parlamentarzysta.

Rzecznik premiera: Minister będzie musiał się wytłumaczyć

Rząd również zareagował na zaistniałą sytuację. Ignas Algirdas Dobrovolskas, doradca premier Ingi Ruginiene, powiedział portalowi Agrobite.lt, że planowany zakup budzi wątpliwości.

„W czasie, gdy sektor rolny stoi przed poważnymi wyzwaniami – niskie ceny skupu mleka, rosnące koszty i trudna sytuacja rolników – władze publiczne muszą być szczególnie odpowiedzialne w wykorzystaniu środków publicznych“, – powiedział.

Według rzecznika premiera, minister rolnictwa zostanie poproszony o przedstawienie szczegółowych informacji na temat planowanego zamówienia w najbliższym czasie, zgodnie z poleceniem premiera. Przypomniał również, że ministerstwa zostały już poddane cięciom w swoich alokacjach, a od władz oczekuje się, że będą „szczególnie wrażliwe w podejmowaniu decyzji o dodatkowych wydatkach“.

.

Chociaż rząd ogólnie docenia pracę MAF w zarządzaniu kryzysem, pan Dobrovolskas zauważył, że brakuje bardziej aktywnego przywództwa ze strony ministra: „Premier regularnie spotyka się z organizacjami rolniczymi i jest świadomy sytuacji w sektorze. Brakuje jednak wyraźniejszego i bardziej proaktywnego przywództwa ze strony ministra rolnictwa w reagowaniu na trudności, z jakimi borykają się obecnie rolnicy.

Wideo