Nausėda o wznowieniu tranzytu białoruskich nawozów: tak długo, jak pozostaną powody, tak długo pozostaną sankcje

Gitanas Nausėda. Prezidentūros nuotr.

Prezydent Gitanas Nausėda podkreśla, że nie ma żadnych dyskusji na temat wznowienia tranzytu białoruskich nawozów, a sankcje Unii Europejskiej (UE) pozostaną w mocy, dopóki reżim w Mińsku nie zmieni swojej polityki. Publiczne spekulacje na temat możliwych negocjacji z Białorusią na poziomie hipotetycznym są nieodpowiedzialne.

„Wielokrotnie już mówiłem, że to (przemyt balonów – ELTA) nie jest jedynym grzechem białoruskiego reżimu. (...) Być może najważniejszą rzeczą jest to, że Białoruś nadal aresztuje więźniów politycznych (...) Innym bardzo ważnym aspektem jest to, że Białoruś jest po prostu poligonem doświadczalnym dla operacji Rosji przeciwko Ukrainie", powiedział Nausėda radiu Žinių we wtorek.

„Dlatego dziś naprawdę nie mogę powiedzieć, że wydarzy się coś tak cudownego, że białoruski reżim nagle stanie się nieusuwalny. W swej istocie pozostaje on bardzo bliskim sojusznikiem Rosji. Tak długo, jak to pozostanie, tak długo, jak te fundamentalne powody pozostaną – wskażę – sankcje Unii Europejskiej, nie Litwy, ale Unii Europejskiej, pozostaną i będę wśród tych, którzy będą wśród tych, którzy będą najmocniej naciskać na odnowienie tych sankcji – kontynuował.

Prezydent zwraca uwagę, że nieodpowiedzialne jest mówienie o negocjacjach z Białorusią na poziomie hipotetycznym. Podkreśla, że nie ma żadnych dyskusji na temat zniesienia sankcji wobec reżimu w Mińsku i nie ma powodu, by sądzić, że przywódca reżimu, Alaksandr Łukaszenka, chciałby normalizacji stosunków z Zachodem.

„Nie ma żadnych dyskusji za zamkniętymi drzwiami. Stany Zjednoczone nigdy nie prosiły nas o złagodzenie sankcji pod jakimkolwiek pretekstem, zwłaszcza z powodu, o którym wspomniałem wcześniej, że nie są to sankcje litewskie, ale unijne, na których przyjęcie Litwa miała znaczący wpływ i nie będę temu zaprzeczał" - powiedział Nausėda.

„Problem z komentatorami pojawia się, gdy zaczynają komentować hipotetyczne opcje. (...) Dziś po prostu nie jest zbyt odpowiedzialne myślenie o tym, co by było, gdyby. (...) Co więcej, chciałbym zauważyć, że Polska już doświadcza takich samych ataków balonów meteorologicznych. Oznacza to, że zjawisko to tylko się rozprzestrzenia i po prostu nie ma powodu, aby wnioskować, że Łukaszenka chce w jakiś sposób znormalizować stosunki ze społecznością zachodnią" - kontynuował.

W połowie grudnia ubiegłego roku specjalny wysłannik Stanów Zjednoczonych (USA) na Białoruś, John Coale, ogłosił, że Stany Zjednoczone znoszą sankcje na eksport potażu z Białorusi. Zaznaczył również, że dyskusje na temat sankcji będą kontynuowane.

Prezydent Nausėda powiedział w zeszłym tygodniu, że stanowisko kraju w tej sprawie jest zdecydowane – tak długo, jak Białoruś kontynuuje swój hybrydowy atak na Litwę, nie może być mowy o wznowieniu tranzytu nawozów. 

>

Sankcje USA na białoruskie nawozy weszły w życie w 2021 r., rok po wyborach prezydenckich na Białorusi, które zostały nielegalnie wygrane przez Łukaszenkę.

W tym czasie wszystkie osoby fizyczne i prawne z USA musiały sfinalizować transakcje z białoruskim producentem nawozów potasowych „Belaruskalij“. W 2022 r. Unia Europejska (UE) również nałożyła sankcje na białoruskie nawozy.

W ubiegłym tygodniu o spotkaniu przedstawicieli Litwy i Białorusi na szczeblu wiceministrów hipotetycznie wspomniał Remigijus Motuzas, przewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, w czwartek w radiu "Žinių radios". Później wyjaśnił swoje słowa, mówiąc, że żadne spotkanie nie jest planowane, a jeśli coś takiego miałoby zostać zorganizowane, wymagałoby to jasnej agendy odzwierciedlającej interesy Litwy.

Wideo