Nawet Estończycy nie mogą tego znieść: rolnicy w Estonii protestują, traktory ryczą w wielu miastach

Estijos ūkininkų protesto akimirkos. Facebook nuotr.

W czwartek w Estonii odbył się ogólnokrajowy protest rolników, będący kolejnym sygnałem, że sektor rolniczy w całej Europie znajduje się pod rosnącą presją. Protest został zainicjowany przez Estońską Izbę Rolniczo-Handlową wraz ze spółdzielnią rolniczą „Kevili“. Rolnicy z traktorami zebrali się na drogach głównych miast i przy ważnych węzłach komunikacyjnych, aby zwrócić uwagę opinii publicznej i rządu na trudną sytuację rolnictwa.

Podczas kampanii traktory można było zauważyć w wielu miastach w całym kraju, w tym w Tallinie, Tartu, Permie, Rakvere, Viljandi, Jõhvi, Kuressare i Valdze. Organizatorzy protestu chcieli pokazać, że rolnictwo jest strategicznym sektorem, od którego bezpośrednio zależy bezpieczeństwo żywnościowe i gospodarki regionalne.

„Jeśli ludzie przyjeżdżają do stolicy traktorami, z dala od swojej głównej pracy, to absolutnie musimy wysłuchać tego, co mówią“, – powiedział minister ds. regionalnych i rolnictwa Hendrik Johannes Terras‘as.

Estonia jest małym krajem, ale jej rolnictwo charakteryzuje się stosunkowo dużymi i nowoczesnymi gospodarstwami. W kraju jest około 10 000 do 11 000 gospodarstw rolnych, które łącznie zajmują prawie 980 000 hektarów ziemi uprawnej. Średnia wielkość gospodarstwa wynosi około 87–91 hektarów, podczas gdy średnia dla całej Unii Europejskiej wynosi tylko około 17 hektarów. Oznacza to, że estońskie gospodarstwa są jednymi z największych w Unii Europejskiej, a ich produkcja jest często ukierunkowana na produkcję towarową i eksport.

Około jedna czwarta terytorium Estonii jest wykorzystywana w rolnictwie, podczas gdy kolejne 50% powierzchni kraju pokrywają lasy. Aż 82% terytorium kraju jest uważane za obszary wiejskie, a około 44,5% ludności mieszka na obszarach wiejskich. Pokazuje to, że obszary wiejskie w Estonii są nadal bardzo ważne zarówno dla gospodarki, jak i struktury społeczeństwa.

Pomimo dużych gospodarstw rolnych i nowoczesnych maszyn, rolnictwo stanowi jedynie niewielką część gospodarki kraju. W 2024 r. sektor rolnictwa, leśnictwa i rybołówstwa odpowiadał za około 1,9% estońskiego produktu krajowego brutto (PKB), w porównaniu do ponad 5% w 1990 roku. Pokazuje to, że gospodarka zmieniła się dramatycznie w ciągu ostatnich trzech dekad i stała się bardziej zorientowana na usługi i technologię.

Estonia koncentruje się również na rolnictwie ekologicznym. W 2023 r. około 225 000 hektarów gruntów było wykorzystywanych do rolnictwa ekologicznego, czyli około 22,8% całkowitej powierzchni użytków rolnych. Jest to jeden z najwyższych wskaźników w Unii Europejskiej i odzwierciedla rosnący nacisk na zrównoważoną produkcję żywności.

W 2024 r. kraj wyprodukował około 76 500 ton mięsa, co stanowiło 71% całkowitego spożycia mięsa w kraju. W tym samym roku wyprodukowano około 189,5 miliona jaj, co daje średnio 138 jaj na mieszkańca rocznie.

Ale pomimo tych danych dotyczących produkcji, rolnicy stoją przed coraz większymi wyzwaniami. Rosnące ceny paliw i nawozów, bardziej rygorystyczne wymogi środowiskowe i konkurencja ze strony tańszych produktów importowanych zmniejszają rentowność gospodarstw. Ponadto globalne kryzysy, takie jak konflikty geopolityczne lub zakłócenia w łańcuchach dostaw, mogą poważnie wpłynąć na produkcję i ceny żywności. Z tych powodów rolnicy coraz częściej domagają się większego wsparcia publicznego i równych szans w UE.

Wideo