Szef LŪS: Rolnicy żyją w niepewności z powodu cen nawozów, a pomoc państwa to zaledwie kropla w morzu potrzeb
Z powodu gwałtownego wzrostu cen nawozów oraz trwającego już od kilku lat kryzysu w sektorze rolnym rolnicy żyją w niepewności, a oferowana przez państwo pomoc finansowa jest jak dotąd niewystarczająca, mówi przewodniczący Litewskiego Związku Rolników (LŪS) Gedas Špakauskas.
Według niego ceny nawozów zaczęły rosnąć już na początku roku, po wejściu w życie nowych regulacji Unii Europejskiej (UE) – mechanizmu korekty granicznej emisji dwutlenku węgla (ang. Carbon Border Adjustment Mechanism, CBAM), a później sytuację jeszcze bardziej pogorszył kryzys w Cieśninie Ormuz i wynikające z niego problemy z dostawami.
„Ceny mocno wzrosły. Niektórych nawozów brakowało już wiosną, dlatego część rolników nawoziła mniej niż planowała. Oznacza to, że prognozowane zbiory również mogą być mniejsze“– powiedział agencji Elta G. Špakauskas.
Według niego część rolników rozważa już ograniczenie nawożenia jesienią lub całkowite z niego zrezygnowanie, ponieważ brakuje im środków obrotowych. Sytuację, jak twierdzi przedstawiciel sektora rolnego, dodatkowo pogarsza fakt, że ceny skupu zbóż i mleka pozostają zasadniczo na podobnym poziomie jak dziesięć lat temu, mimo że koszty produkcji w tym czasie znacznie wzrosły.
Według szefa LŪS, obecnie na rynku odczuwalny jest już również niedobór nawozów. Jak twierdzi, handlowcy szacują, że gdyby rolnicy chcieli kupić całą ilość nawozów potrzebną do jesiennego siewu, to na rynku nie wystarczyłoby ich obecnie.
„Co będzie dalej, żyjemy w niepewności. Czekamy na jesień i decyzje Komisji Europejskiej dotyczące środków pomocowych. Niepokój budzą również inwestycje – wielu rolników je wstrzymuje lub odkłada na później“ – stwierdził G. Špakauskas.
Według niego, jeśli z powodu mniejszego nawożenia i niekorzystnych warunków pogodowych zbiory w tym roku spadną, to w dłuższej perspektywie może to wpłynąć również na ceny produktów spożywczych.
„Jeśli okaże się, że zbiory będą mniejsze, przetwórcy mogą zacząć przygotowywać się na ewentualny niedobór surowca i odpowiednio korygować ceny. Czy tak się rzeczywiście stanie, jest jeszcze zbyt wcześnie, by to stwierdzić, jednak takie ryzyko istnieje“, – powiedział przewodniczący LŪS.